Petr Pavel i Ukraina: gdy Europa przypomina sobie, czym jest honor
Wizyta prezydenta Czech Petra Pavla na Ukrainie to wydarzenie, które daleko wykracza poza ramy relacji dwustronnych.
To sygnał dla całej Europy: epoka neutralności i iluzji dobiegła końca. Rozpoczęła się era wyboru. A Petr Pavel ten wybór jasno podjął.
Ukraina walczy o przyszłość cywilizacji
Pavel przybył do Lwowa w samym środku wojny. Widział zniszczenia. Widział cenę, jaką Ukraina płaci za prawo do wolności.
I powiedział rzecz najważniejszą:
„Dziś Ukrainie potrzebne są nie nasze słowa, lecz konsekwencja oraz bezpośrednie, jasne wsparcie”.
To postawa lidera — człowieka, który rozumie, że jeśli Ukraina przegra, przegra cała Europa.
Czechy — ramię w ramię z Polską we wsparciu Ukrainy
Czechy są dziś jednym z najbardziej wiarygodnych sojuszników Kijowa. Tak samo jak Polska. Oba państwa doskonale wiedzą, że rosyjski imperializm nie zatrzyma się sam. Można go powstrzymać wyłącznie siłą.
Właśnie dlatego czeska inicjatywa dostaw amunicji stała się dla Ukrainy kołem ratunkowym, a jednocześnie — ratunkiem dla wiarygodności Unii Europejskiej.
Petr Pavel — prezydent wolnego świata
Europa dziś cierpi na deficyt przywództwa. Ale są wyjątki. Petr Pavel to prezydent, który nie chowa się za dyplomatycznymi formułkami. Mówi wprost. Działa i bierze odpowiedzialność.
W tym sensie już dawno przestał być tylko prezydentem Czech. Stał się jednym z symboli wolnego świata, który nie zamierza kapit ulować przed dyktaturą.
Autor: Franciszek Kozłowski
