Rosja rozbudowuje potencjał przy granicy z NATO. Analiza zdjęć satelitarnych ujawnia skalę przygotowań
Czy Europa powinna obawiać się bezpośredniej konfrontacji z Rosją? To pytanie, które jeszcze kilka lat temu wydawało się czysto teoretyczne, dziś wraca w debacie publicznej z nową siłą. Śledztwo holenderskiej platformy dziennikarskiej Pointer pokazuje, że wzdłuż wschodniej granicy Europy Rosja systematycznie rozbudowuje swoją infrastrukturę wojskową.
Dziennikarze przeanalizowali 221 rosyjskich obiektów militarnych położonych w promieniu 250 kilometrów od granic państw europejskich. W 94 przypadkach odnotowano wyraźne zmiany: nowe budynki, rozbudowę magazynów amunicji, modernizację lotnisk oraz rozmieszczenie dodatkowego sprzętu wojskowego. Eksperci ostrzegają, że jeśli obecne tempo zostanie utrzymane, Moskwa może być gotowa do szerszej konfrontacji z NATO w perspektywie kilku lat.
Magazyny broni jądrowej na zachodnim kierunku
Szczególne zaniepokojenie budzą trzy obiekty, które – według analityków – mogą służyć do przechowywania taktycznej broni jądrowej. Jeden z nich znajduje się w białoruskim Asipowiczach, dwa kolejne w obwodzie murmańskim oraz w Kaliningradzie.
Na zdjęciach satelitarnych widać charakterystyczne elementy: nowe bunkry o wzmocnionej konstrukcji, wielowarstwowe ogrodzenia, wieże strażnicze oraz rozbudowaną infrastrukturę dowodzenia. Patrick Bolder z The Hague Centre for Strategic Studies ocenia, że taki układ obiektów odpowiada standardom zabezpieczenia taktycznych ładunków nuklearnych.
Choć Rosja oficjalnie przedstawia swoje działania jako defensywne, lokalizacja tych instalacji – blisko granic NATO – ma wyraźny wymiar strategiczny.
Nowe arsenały i wzrost produkcji zbrojeniowej
Rozbudowa nie dotyczy wyłącznie broni jądrowej. W Kaliningradzie, w miejscowości Kremniewo, dawny magazyn wojskowy przekształcono w rozległy kompleks z 38 nowymi bunkrami do przechowywania rakiet i amunicji.
Podobne inwestycje zidentyfikowano w obwodzie murmańskim oraz w Toropcu. Ten ostatni obiekt był celem ukraińskiego ataku we wrześniu 2024 roku, jednak większość infrastruktury przetrwała.
Według ekspertów rozbudowa magazynów świadczy o zwiększeniu produkcji zbrojeniowej. Nowe hale i bunkry są niezbędne, by przechowywać rosnące zapasy uzbrojenia, co sugeruje długofalowe planowanie militarne.
Reaktywacja lotnisk z czasów ZSRR
Istotnym elementem zmian jest także modernizacja 26 lotnisk wojskowych w pobliżu europejskich granic. W wielu przypadkach są to dawne bazy z czasów ZSRR, które przez lata pozostawały w uśpieniu.
Obecnie odnawiane są pasy startowe, budowane nowe hangary, a w pobliżu instalowane systemy obrony przeciwlotniczej. W bazach w obwodzie murmańskim i kaliningradzkim zwiększono również liczbę myśliwców i bombowców.
Analitycy zwracają uwagę, że takie rozmieszczenie umożliwia szybkie operacje w rejonie Morza Bałtyckiego i Arktyki. W przeszłości dochodziło już do naruszeń przestrzeni powietrznej państw NATO przez rosyjskie maszyny, co testowało gotowość obronną regionu.
Wojna elektroniczna i zakłócanie GPS
Nowym wymiarem zagrożenia jest intensyfikacja działań w zakresie wojny elektronicznej. W Kaliningradzie oraz w rejonie Murmańska zlokalizowano systemy zakłócające sygnały radiowe i satelitarne, w tym Murmansk-BN.
System ten może oddziaływać na łączność i nawigację w promieniu tysięcy kilometrów. Zakłócenia sygnału GPS odczuwają już linie lotnicze operujące nad Finlandią i państwami bałtyckimi. Problemy dotyczą również nawigacji cywilnej, co pokazuje, że skutki militarnej infrastruktury wykraczają poza sferę czysto wojskową.
Tarcza przeciwlotnicza przy granicy
Na wielu analizowanych terenach rozmieszczono również systemy obrony powietrznej S-400 oraz S-300. To zaawansowane zestawy rakietowe zdolne do zwalczania celów na dużych wysokościach i dystansach.
Eksperci podkreślają, że takie systemy instaluje się w celu ochrony kluczowej infrastruktury i koncentracji wojsk. Ich obecność wzdłuż granicy NATO wskazuje na konsekwentne wzmacnianie zachodniego kierunku strategicznego Rosji.
Europa w nowej rzeczywistości bezpieczeństwa
Choć zaangażowanie Rosji w wojnę przeciwko Ukrainie ogranicza jej zdolność do natychmiastowej eskalacji wobec NATO, analitycy ostrzegają przed złudnym poczuciem bezpieczeństwa. Jeśli konflikt na Ukrainie ulegnie zamrożeniu lub zakończeniu, uwolnione zasoby mogą zostać skierowane na inne kierunki.
Dla państw takich jak Polska, położonych na wschodniej flance Sojuszu, oznacza to konieczność utrzymania wysokiego poziomu gotowości i dalszych inwestycji w obronność. Rozbudowa rosyjskiej infrastruktury wojskowej przy granicach Europy nie jest już hipotezą – to proces udokumentowany zdjęciami satelitarnymi i analizami ekspertów.
Pytanie brzmi nie czy Rosja się przygotowuje, lecz jak Europa zamierza odpowiedzieć na tę zmianę strategicznej równowagi.
