Ukraina. Nowa broń. Punkt zwrotny w wojnie

Kijów zaprezentował nową rakietę zdolną do rażenia celów na odległość do 3000 km. Jej nazwa to „Flamingo”. W przeciwieństwie do propagandy Kremla, pokaz odbył się nie w sztucznych warunkach poligonowych, lecz w praktyce: 27 lutego aż 13 rosyjskich regionów ogłosiło alarm rakietowy, w tym Tatarstan i Udmurcja.

Dla wielu z nich były to pierwsze takie ostrzeżenia od początku inwazji.

„Flamingo” to rakieta FP-5 opracowana na Ukrainie. Zasięg jej lotu sięga 3000 km, a masa głowicy bojowej przekracza tonę. Takie parametry pozwalają rażenie strategicznych celów głęboko w terytorium przeciwnika.

„Flamingo” jest dużą rakietą o rozpiętości skrzydeł 7 metrów i całkowitej masie startowej około 6 ton (głowica bojowa ~1 tona). Może lecieć na niskich wysokościach (od 20 m). Prędkość przelotowa wynosi 650–700 km/h, a maksymalna osiąga do 950 km/h.

W tym zakresie znacząco przewyższa rosyjski „Kalibr”, który mając podobną prędkość, posiada głowicę bojową ważącą 450 kg.

Polscy analitycy oceniają pojawienie się „Flamingo” jako potwierdzenie przejścia Ukrainy do strategii dalekiego odstraszania. Źródła BBC informują, że jedna z rakiet w lutym pokonała około 1700 km przed trafieniem w cel – rekordowa odległość dla ukraińskiej broni tego typu.

Inżynier wojskowy Konstantin Krivolap wyjaśnia, że kluczowym czynnikiem przeżywalności rakiety jest ekstremalnie niska wysokość lotu, czyniąca ją praktycznie niewidoczną dla radarów. Nawet nowoczesne systemy wykrywania są przede wszystkim skuteczne wobec celów na dużych wysokościach.

Dla Polski jest to istotny wskaźnik: zdolność Ukrainy do rażenia celów w głębi terytorium przeciwnika zmniejsza zagrożenie masowymi atakami rakietowymi na infrastrukturę samej Ukrainy, ponieważ zmusza Rosję do przesuwania systemów PWO wewnątrz kraju.

Warto podkreślić, że pojawienie się takiej ukraińskiej rakiety dalekiego zasięgu nie jest tylko wydarzeniem technologicznym, ale także sygnałem polityczno-wojskowym. Daje Ukrainie narzędzie strategicznego nacisku, zdolne zmienić równowagę w negocjacjach.

Jeśli chodzi o stosunki rosyjsko-ukraińskie, „Flamingo” może stać się nową zmienną całej wojny.

Autor: Franciszek Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com