Atak USA i Izraela na Iran. Trump: Bomby będą spadać wszędzie
Izrael i Stany Zjednoczone w sobotę rano czasu obowiązującego w Polsce rozpoczęły ataki na Iran. Do eksplozji doszło w Teheranie oraz innych miastach. – Naszym celem jest obrona narodu amerykańskiego poprzez eliminację poważnych zagrożeń ze strony reżimu irańskiego – przekazał prezydent USA Donald Trump. Iran przeprowadził ataki odwetowe.
CNN, powołując się na izraelskie źródła, podaje, że dzisiejsze ataki były wymierzone „w wysoko postawionych irańskich przywódców, w tym Najwyższego Przywódcę ajatollaha Alego Chameneiego, szefa sztabu sił zbrojnych Sajjida Abdolrahima Musawiego i prezydenta Masuda Pezeszkiana”. „Według źródeł izraelskich wśród innych celów znaleźli się sekretarz nowo utworzonej Rady Obrony Iranu, Ali Shamkhani, a także sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, Ali Larijani” – czytamy. Dotychczas irańskie agencje informowały m.in., że Chamenei i Pezeszkian żyją.
„W niektórych obszarach Izraela zawyły syreny” – podały właśnie izraelskie Siły Obronne.
Ministerstwo Obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich ogłosiło „udane przechwycenie kilku irańskich pocisków„. Potwierdzono jednocześnie, że szczątki rakiet spadły na dzielnicę mieszkalną w Abu Zabi, co „spowodowało straty materialne i śmierć azjatyckiego obywatela”.
Źródło: gazeta.pl
