Japonia i Australia nie ulegną presji USA. Trump wysuwa żądania
Władze Japonii i Australii wykluczyły wysłanie okrętów wojennych do cieśniny Ormuz. Decyzje te zapadły mimo presji ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, który zażądał od sojuszników wsparcia w zabezpieczeniu tego strategicznego szlaku przed działaniami Iranu.
Japoński minister obrony Shinjiro Koizumi oświadczył przed parlamentem w poniedziałek (16 marca), że kraj nie rozważa wydania rozkazu przeprowadzenia operacji bezpieczeństwa morskiego w obecnej sytuacji. Podobne stanowisko przedstawiła Canberra.
Japonia i Australia nie wyślą okrętów
Australijska ministerka transportu Catherine King zapowiedziała na antenie ABC, że jej kraj nie skieruje jednostek do cieśniny. – Wiemy, że jest to niezwykle ważne, ale nie poproszono nas o to, ani w tym nie uczestniczymy – powiedziała.
W miniony weekend prezydent USA wezwał sojuszników do wysłania okrętów w celu otwarcia blokowanej przez Teheran cieśniny Ormuz. Amerykański ambasador przy ONZ Michael Waltz podkreślił, że Waszyngton „żąda” udziału innych państw, gdyż blokada skutkuje gwałtownym wzrostem cen paliw na świecie.
Cieśnina Ormuz nadal zablokowana
Trump zapewnił na platformie Truth Social, że choć irański potencjał wojskowy został niemal całkowicie zniszczony w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków, Teheran wciąż może zagrażać żegludze za pomocą min czy dronów. Władze USA zapowiedziały, że ich marynarka wojenna będzie eskortować tankowce, gdy tylko stanie się to możliwe.
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran, a ten w odpowiedzi ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając zarówno w amerykańskie bazy wojskowe, jak i infrastrukturę cywilną.
Źródło: gazeta.pl
