Komisja Europejska o rozmowach z Putinem: W końcu będą musiały się odbyć
Fot. REUTERS/Dmitry Astakhov
– Rozmowy z prezydentem Putinem na pewnym etapie będą musiały się odbyć, ale jeszcze nie jesteśmy w tym miejscu – powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej. Wcześniej o konieczności podjęcia dialogu z przywódcą Rosji mówili europejscy liderzy.
Komisja Europejska: Rozmowy z Putinem będą musiały się odbyć
– Pokój w Ukrainie zależy od jednej osoby. Tą osobą jest, jak dobrze wiecie, prezydent Putin. A zatem, oczywiście, na pewnym etapie będą musiały się odbyć rozmowy także z prezydentem Putinem – powiedziała dziennikarzom Paula Pinho, rzeczniczka Komisji Europejskiej. Podkreśliła, że wcześniej należy wykonać „dużo pracy„. – Niestety nie widzimy żadnych oznak, by prezydent Putin chciał zaangażować się w takie rozmowy, więc jeszcze nie jesteśmy w tym miejscu. Niemniej jednak mamy nadzieję, że w pewnym momencie rozpoczną się rozmowy, które ostatecznie doprowadzą do pokoju w Ukrainie – stwierdziła rzeczniczka KE. Macron: Rozmowy tak szybko, jak to możliwe
Zachodnie media zwracają uwagę, że wypowiedzi rzeczniczki pokazują wyraźną zmianę w retoryce Komisji Europejskiej, która dotychczas skupiała się na dyplomatycznym izolowaniu Kremla. Portal Euronews przypomina, że słowa rzeczniczki KE padły niedługo po tym, gdy o rozmowach z Putinem mówili zachodnioeuropejscy przywódcy. W grudniu Emmanuel Macron mówił, że wznowienie rozmów z przywódcą Rosji byłoby „pożyteczne”. Po szczycie koalicji chętnych 6 stycznia prezydent Francji powiedział, że przywrócenie dialogu z Putinem powinno nastąpić tak szybko, jak to jest możliwe. W piątek poparła go premierka Włoch Giorgia Meloni. – Wierzę, że nadszedł czas, aby Europa również rozmawiała z Rosją – powiedziała. Inwazja na Ukrainę trwa dłużej niż wojna z III Rzeszą
W poniedziałek 12 stycznia przypada 1419 dzień pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. Rosyjskie niezależne media odnotowują, że inwazja trwa o jeden dzień dłużej niż wojna Związku Sowieckiego przeciwko III Rzeszy. Zwraca na to uwagę również część prokremlowskich blogerów, którzy podkreślają, że Władimir Putin nie zamierza kończyć wojny, dopóki nie zajmie Donbasu oraz obwodów chersońskiego, zaporoskiego i Odessy. Rosyjskie niezależne media przypominają, że kremlowska propaganda wielokrotnie porównywała agresję Rosji na Ukrainę do sowieckiej kampanii przeciwko nazistom. W swoich wystąpieniach Władimir Putin wzywał Rosjan do mobilizacji przeciwko Ukrainie i Zachodowi – jak to ujmował – „aby dokończyć dzieło ojców i dziadów, którzy gromili faszystów”. W ocenie redaktora naczelnego niezależnego portalu „Nowaja Gazieta. Europa” Kiriłła Martynowa Władimir Putin, który chce porównywać się do Józefa Stalina, okazał się nieudacznikiem.
Źródło: gazeta.pl
