Nieoficjalnie: decyzja NATO ws. misji w Arktyce jeszcze w tym tygodniu
NATO w najbliższych dniach rozpocznie misję Arctic Sentry (Arktyczny Strażnik) – podaje nieoficjalnie Reuters. Agencja wskazuje, że chodzi m.in. o „złagodzenie napięć między prezydentem USA Donaldem Trumpem a europejskimi sojusznikami w sprawie Grenlandii”.
Nieoficjalnie: Ruszy misja Arctic Sentry
– Oczekuje się, że NATO w najbliższych dniach rozpocznie misję Arctic Sentry – przekazało pięciu informatorów agencji Reuters. „Celem jest zwiększenie roli NATO w regionie i złagodzenie napięć między prezydentem USA Donaldem Trumpem a europejskimi sojusznikami w sprawie Grenlandii” – czytamy. Jak informował w ubiegłym tygodniu Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, „ciężar operacyjnej odpowiedzialności będzie zapewne spoczywał na państwach europejskich (wspieranych przez Kanadę), które dysponują odpowiednim potencjałem morskim i lotniczym”. „Gotowość do wysłania wojsk na Grenlandię sygnalizowały m.in. Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Norwegia, Szwecja i Kanada. Możliwy jest także udział USA, które posiadają na wyspie bazę sił kosmicznych Pituffik” – wyliczał PISM.
Eastern Sentry i Baltic Sentry
We wrześniu ubiegłego roku NATO uruchomiło operację Eastern Sentry (Wschodni Strażnik), której celem była ochrona terytorium wzdłuż wschodniej flanki sojuszu w odpowiedzi m.in. na incydent z rosyjskimi dronami w Polsce. „Sojusznicy już zaczęli ogłaszać rozmieszczenie sił i zdolności dla Eastern Sentry. Dania dostarczy dwa F-16 i fregatę przeciwlotniczą, Francja trzy Rafale, a Niemcy cztery Eurofightery. Wielka Brytania również wyraziła gotowość do udzielenia wsparcia. Te i inne siły wzmocnią istniejące siły sojusznicze i odstraszanie oraz postawę obronną NATO tam, gdzie i kiedy będzie to potrzebne” – informował sojusz. Kilka miesięcy wcześniej uruchomiono z kolei misję Baltic Sentry (Bałtycki Strażnik), zwiększającą obecność NATO na Morzu Bałtyckim.
Donald Trump: Będziemy mieli wszystko, czego zapragniemy
W styczniu prezydent USA Donald Trump stwierdził w rozmowie z „The New York Post”, że jego kraj zdobędzie zwierzchnictwo nad terenami, gdzie mieszczą się amerykańskie bazy na Grenlandii. – Będziemy mieli wszystko, czego zapragniemy. Prowadzimy kilka interesujących rozmów – zaznaczył. Wcześniej, w trakcie przemówienia w Davos, Donald Trump zapowiedział, że nie użyje siły militarnej do przejęcia Grenlandii. We wcześniejszych wypowiedziach argumentował, że przejęcie kontroli nad Grenlandią przez USA miałoby zapobiec działaniom Rosji lub Chin. W poniedziałek prezydent USA umieścił na swoim profilu na Truthsocial.com grafikę, stworzoną przez AI, na której Kanada, Grenlandia i Wenezuela zostały oznaczone jako część Stanów Zjednoczonych.
Szef NATO: Angażujemy się w sprawy Arktyki
– Wszyscy sojusznicy zgadzają się co do znaczenia Arktyki i jej bezpieczeństwa, ponieważ wiemy, że wraz z otwarciem szlaków morskich istnieje ryzyko wzmożonej aktywności Rosjan i Chińczyków. Jak wiadomo, w Arktyce jest osiem państw. Siedem z nich należy do NATO, w tym USA i Kanada, a pięć do Europy, w tym Dania, Grenlandia, Islandia, Norwegia, Finlandia i Szwecja. Jest też jedno państwo arktyczne poza NATO, Rosja – mówił w styczniu sekretarz generalny NATO Mark Rutte. – Można jednak argumentować, że Chiny stały się już niemal państwem arktycznym i to nie geograficznie, ale przynajmniej ze względu na skalę swoich działań i zainteresowania regionem – dodał. Mark Rutte podkreślał też w styczniu, że sojusz musi robić „wszystko, aby chronić ten region”. – Jest on istotną częścią terytorium NATO. I właśnie dlatego, podczas gdy w przeszłości NATO nie angażowało się w Arktykę tak bardzo, od 2025 roku na prośbę siedmiu sojuszników z Dalekiej Północy, którzy graniczą z Arktyką, NATO zaangażowało się bardziej – zaznaczył.
Źródło: gazeta.pl
