Norwegia dołącza do Polski. Jednogłośna decyzja ws. afery Epsteina
Norweski parlament zdecydował o powołaniu zewnętrznej komisji śledczej w związku z powiązaniami wpływowych Norwegów z Jeffreyem Epsteinem. Chodzi między innymi o byłych premierów, prominentnych dyplomatów oraz członków rodziny królewskiej.
Norwegia powołuje komisję śledczą ws. Epsteina
Komisja Kontroli i Spraw Konstytucyjnych norweskiego parlamentu, Stortingu, jednogłośnie poparła powołanie niezależnej komisji, która ma zbadać relacje między norweskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych a Jeffreyem Epsteinem po ujawnieniu nowych akt w USA.Norweska jednostka do zwalczania przestępstw gospodarczych – Økokrim – wszczęła również postępowania karne wobec kilku prominentnych osób: byłego premiera Thorbjørna Jaglanda, podejrzanego o korupcję oraz byłej ambasadorki Mony Juul i jej męża Terje Rød-Larsena – również badanych pod kątem współudziału w przestępstwie i nadużyć. Z dokumentów ujawnionych przez Departament Sprawiedliwości USA wynika, że Juul i Roed-Larsen przez wiele lat utrzymywali kontakty z amerykańskim finansistą oskarżonym o pedofilię. Reuters donosi, że norweska policja ds. przestępstw gospodarczych wszczęła śledztwo także wobec byłego przewodniczącego Komitetu Noblowskiego, pod kątem korupcji.
Poza formalnym dochodzeniem, w Norwegii rośnie presja polityczna i społeczna na wyjaśnienie relacji żony następcy tronu, księcia Haakona, księżnej Mette-Marit z Jeffreyem Epsteinem. Politycy i organizacje publiczne domagają się od niej pełnej jawności i wyjaśnień dotyczących kontaktów z przestępcą.Polski zespół ws. afery Epsteina
W Polsce także powstaje rządowy zespół analityczny, który ma zbadać ewentualne polskie wątki w sprawie skandalu pedofilskiego z udziałem Epsteina. Jego powołanie ogłosił premier Donald Tusk. W skład zespołu mają wejść prokuratorzy, funkcjonariusze służb oraz policjanci. Komisji przewodniczyć będzie minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Polityk przekazał, że swoje działania w tej sprawie koordynuje z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem i ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim.
Źródło: gazeta.pl
