Nowy ruch Trumpa. Tym razem grozi Kubie. „Zero!”

Fot. REUTERS/Dado Ruvic

Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, Donald Trump, wskazuje następny cel. Wezwał Kubę do jak najszybszego „zawarcia umowy”. W przeciwnym wypadku wyspiarski kraj może znaleźć się w naprawdę trudnym położeniu.

Trump kieruje swoją uwagę na Kubę 

Donald Trump w swoich mediach społecznościowych Truth Social opublikował wpis, w którym wyraźnie zwraca się do Kuby. „Kuba przez wiele lat żyła dzięki ogromnym ilościom ropy i pieniędzy z Wenezueli. W zamian Kuba zapewniała 'usługi bezpieczeństwa’ dla dwóch ostatnich dyktatorów Wenezueli, ale nigdy więcej! Większość tych Kubańczyków zginęła w wyniku ataku USA w zeszłym tygodniu, a Wenezuela nie potrzebuje już ochrony przed bandytami i wymuszeniami, którzy przez tyle lat trzymali ją w szachu” – napisał prezydent USA w swoim oświadczeniu. Dodał, że Wenezuela „ma teraz Stany Zjednoczone” i to ich armia będzie jej chronić. Zanim będzie za późno 

„Nie będzie już ropy ani pieniędzy dla Kuby – zero! Zdecydowanie sugeruję, aby zawarli umowę, zanim będzie za późno” – zasugerował 47. prezydent Stanów Zjednoczonych. Trump nie zapowiedział, jakie mogą być konsekwencje niewywiązania się z wezwania przywódcy USA. BBC podaje, że Wenezuela – długoletni sojusznik Kuby – wysyła na wyspę około 35 tys. baryłek ropy dziennie. Taktyka administracji Trumpa, polegająca na konfiskacie objętych sankcjami wenezuelskich tankowców, miała już pogorszyć kryzys paliwowy i energetyczny na Kubie. Prezydent Kuby, o poległych Kubańczykach, 

Do tej pory nie ma jeszcze odpowiedzi na najnowsze groźby Trumpa. Prezydent Miguel Diaz-Canel mówił jednak wcześniej, że 32 „dzielnych kubańskich bojowników”, którzy zginęli w Wenezueli, zostaną uhonorowani za „walkę z terrorystami w imperialnych mundurach”. 

Co dalej z Kubą? 

Światowe media i eksperci obawiali się, że na Kubie może dojść do interwencji podobnej do tej w Wenezueli. Prezydent Donald Trump stwierdził jednak, że militarna interwencja USA nie jest konieczna, ponieważ kraj ten jest bliski upadku. Z kolei sekretarz stanu USA Marco Rubio stwierdził, że byłby „zaniepokojony”, gdyby był w kubańskim rządzie, i że „znajdują się oni w poważnych tarapatach”. Rubio prezydentem? 

BBC zwraca też uwagę na poprzednie wpisy Trumpa. Możemy znaleźć tam zrzut ekranu zawierający wpis użytkownika innego portalu, który napisał, że „Marco Rubio będzie prezydentem Kuby”. Jest on bowiem pochodzenia kubańsko-amerykańskiego i synem kubańskich imigrantów. Donald Trump udostępnił ten wpis i skomentował go słowami: „Brzmi dobrze!”. 

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com