Szef NATO: Rozmawiałem z prezydentem Trumpem o bezpieczeństwie Grenlandii
Fot. REUTERS/Antonio Bronic
Sekretarz generalny NATO poinformował, że rozmawiał z Donaldem Trumpem. Jak przekazał, rozmowa dotyczyła bezpieczeństwa Grenlandii i całej Arktyki.
Szef NATO o rozmowie z Trumpem
Sekretarz generalny NATO poinformował, że rozmawiał z prezydentem Stanów Zjednoczonych o sprawach dotyczących bezpieczeństwa Grenlandii i Arktyki. „Będziemy kontynuować pracę nad tym i z niecierpliwością oczekuję spotkania z nim w Davos pod koniec tygodnia” – przekazał Mark Rutte w krótkim wpisie na X. W poniedziałek w Davos w Szwajcarii rozpocznie się 56. Światowe Forum Ekonomiczne. Wydarzenie z udziałem najważniejszych światowych polityków potrwa do piątku. Duński polityk: Sprzedaż Grenlandii nie wchodzi w grę
Premierka Danii Mette Frederiksen odniosła się w niedzielę do zapowiedzi USA dotyczących przejęcia Grenlandii. Podkreśliła, że Europa nie da się szantażować. Szefowa rządu w Kopenhadze zapewniła, że prowadzi intensywny dialog z europejskimi partnerami – w tym Wielką Brytanią, Francją i Niemcami. Frederiksen dodała, że Grenlandia pozostaje terytorium samorządnym, a jej kraj nie szuka konfliktu i chce współpracy. Wiceprzewodniczący duńskiego parlamentu Lars-Christian Brask powiedział z kolei BBC, że jego kraj czuje się „oszukiwany przez przyjaciela” i nazwał groźby Donalda Trumpa „osobistą zemstą”. Zaznaczył, że Dania wspierała Stany Zjednoczone, wysyłając wojska do Afganistanu i Iraku. – Sprzedaż Grenlandii nie wchodzi w grę – to byłoby współczesne niewolnictwo – stwierdził polityk. Solidarność z Danią i cła
Pod oświadczeniem w sprawie solidarności z Danią i mieszkańcami Grenlandii podpisały się władze ośmiu europejskich państw. O swoim poparciu dla Kopenhagi i Nuuk zapewniły Finlandia, Francja, Niemcy, Niderlandy, Norwegia, Szwecja oraz Wielka Brytania. Wcześniej prezydent USA Donald Trump zapowiedział dodatkowe cła na towary z krajów, które popierają Danię i Grenlandię, żeby wywrzeć na Europie presję. Dodał, że opłaty celne wzrosną do 25 procent, jeśli do 1 czerwca nie zostanie osiągnięte porozumienie.
Źródło: gazeta.pl
