Trump zareagował na doniesienia o rosyjskim wsparciu dla Iranu. „Co za głupie pytanie”
Fot. REUTERS/Nathan Howard
Rosja należy do nielicznych krajów utrzymujących przyjazne stosunki z Iranem, który od lat zmaga się z izolacją z powodu swojego programu nuklearnego oraz wspierania grup takich jak Hezbollah, Hamas i Huti. Z najnowszych doniesień wynika, że Teheran może liczyć na wsparcie Moskwy w prowadzeniu działań wojennych. Dziennikarz Fox News zapytał o to Donalda Trumpa. Prezydent odpowiedział śmiechem i ironią.
Jak wynika z ustaleń „The Washington Post”, który powołuje się na trzy osoby zaznajomione z raportami wywiadu, Moskwa pośrednio zaangażowała się w wojnę na Bliskim Wschodzie, przekazując Teheranowi dane wywiadowcze dotyczące lokalizacji amerykańskich jednostek wojskowych. Wcześniej Rosja nawoływała do „poszukiwania pokojowych rozwiązań”.
O udzieleniu wsparcia Iranowi informuje także agencja Associated Press. Z ich ustaleń wynika, że Rosja przekazała Iranowi informacje, które mogą umożliwić ataki na amerykańskie okręty wojenne, samoloty i inne jednostki w regionie. Jednocześnie wywiad USA nie wykrył, że Moskwa instruowała Teheran, jak wykorzystać te dane.Donald Trump do dziennikarza: Co za głupie pytanie
W piątek (6 marca) podczas spotkania w Białym Domu poświęconemu reformie systemu sportowych rozgrywek uniwersyteckich dziennikarz Fox News zapytał Donalda Trumpa o doniesienia dotyczące pomocy wywiadowczej. – Wygląda na to, że Rosjanie pomagają Iranowi teraz atakować Amerykanów… – skomentował Peter Doocy.
– Czy mogę być szczery? Po prostu… mam do ciebie wielki szacunek. Zawsze byłeś dla mnie bardzo miły. Co za głupie pytanie w tej chwili. Rozmawiamy o czymś innym – powiedział Trump, a jego zwolennicy wybuchnęli śmiechem. Trump przyznał, że w porównaniu do wojny w Iranie problem rozgrywek uniwersyteckich może wydawać się mało znaczący, ale „dla niego jest ważny”.
„Naczelny dowódca doskonale wie, kto z kim rozmawia”
Z kolei Pete Hegseth, obecny sekretarz wojny USA, w wywiadzie dla CBS News, który zostanie wyemitowany w najbliższą niedzielę (8 marca), zapewnił, że Stany Zjednoczone „wszystko śledzą”. – Amerykanie mogą być pewni, że ich naczelny dowódca doskonale wie, kto z kim rozmawia. Wszystko, co nie powinno mieć miejsca, niezależnie od tego, czy dzieje się publicznie, czy za kulisami, jest konfrontowane i to z całą stanowczością – dodał.
Wojna na Bliskim Wschodzie
USA i Izrael rozpoczęły 28 lutego ataki na Iran. Następnego dnia, 1 marca, irańskie media potwierdziły śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneiego, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego. W odpowiedzi Iran przeprowadził atak na cele militarne USA i Izraela w regionie Zatoki Perskiej.
Źródło: gazeta.pl
