Wojsko Wenezueli postawione w stan gotowości. Ma „przeciwstawić się imperialnej agresji”
Fot. REUTERS/Luisa Gonzalez
Siły wojskowe w całej Wenezueli zostały zmobilizowane w celu obrony suwerenności kraju – poinformował Vladimir Padrino Lopez minister obrony Wenezueli. W komunikacie wydanym przez resort obrony przekazano także, że większość ochroniarzy Nicolasa Maduro zginęła podczas amerykańskiego ataku.
Mobilizacja wojska w Wenezueli
4 stycznia Ministerstwo Obrony Wenezueli poinformowało w opublikowanym przez Clash Report dokumencie, że „Boliwariańskie Narodowe Siły Zbrojne stanowczo potępiają tchórzliwe porwanie obywatela Nicolása Maduro (…) i jego żony, pierwszej damy dr Cilii Flores de Maduro”. W późniejszym wystąpieniu minister obrony Wenezueli Vladimir Padrino Lopez ocenił, że „jeśli dziś wydarzyło się to w Wenezueli, jutro może się to wydarzyć w przypadku każdego państwa” i „stanowi to zagrożenie dla porządku globalnego”. Resort poinformował także, że w czasie ataku „z zimną krwią zamordowano dużą część” ochroniarzy Maduro, żołnierzy i niewinnych cywilów. Dodano również, że w związku z sytuacją uruchomiono „pełną gotowość operacyjną na całym obszarze kraju skoordynowanych sił cywilnych, wojskowych i policyjnych, w celu zapewnienia wolności, niepodległości i suwerenności narodu”. Lopez stwierdził również, że siły zbrojne postawiono w stan gotowości, by „przeciwstawić się imperialnej agresji”.
Gdzie jest Nicolas Maduro?
Pojmani w sobotę przez Stany Zjednoczone Nicolas Maduro i jego żona przebywają w nowojorskim areszcie i mają stanąć przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Prokuratorka generalna Stanów Zjednoczonych poinformowała, że polityk usłyszał szereg zarzutów, w tym między innymi dotyczące udziału w spisku narkoterrorystycznym. Zarzuty usłyszała też jego żona. Operacja schwytania prezydenta Wenezueli wywołała kontrowersje w Stanach Zjednoczonych. Część demokratów zarzuca prezydentowi USA, że nadużył swoich uprawień. Wątpliwości wzbudza też plan Trumpa rządzenia Wenezuelą.
Kto stanie na czele Wenezueli?
Prezydent USA w rozmowie telefonicznej z „The Atlantic” ostrzegł wiceprezydentkę Wenezueli Delcy Rodriguez, że może ona podzielić los Nicolasa Maduro, jeśli nie będzie współpracowała ze Stanami Zjednoczonymi. – Jeśli nie zrobi tego, co słuszne, zapłaci bardzo wysoką cenę, prawdopodobnie wyższą niż Maduro – zapowiedział Trump. Podkreślił, że USA nie zaakceptują sprzeciwu wobec działań militarnych w Wenezueli. Amerykański przywódca ocenił, że dojdzie do kolejnych operacji wojskowych w tym kraju, jeśli uzna to za konieczne. Dodał również, że Wenezuela może nie być ostatnim państwem objętym amerykańską interwencją. – Absolutnie potrzebujemy Grenlandii – stwierdził Donald Trump. Wcześniej Sąd Najwyższy Wenezueli nakazał Rodriguez objęcie obowiązków prezydenta kraju.
Źródło: gazeta.pl
