Zmierzch „nieliberalnej demokracji”? Orbán buduje mosty do ucieczki

Fot. REUTERS/Yves Herman

Choć światowa prawica jednoczy siły, by wesprzeć Viktora Orbána przed nadchodzącymi wyborami, nad Dunajem coraz wyraźniej czuć zapach politycznych zmian. Jak wynika z analizy węgierskiego serwisu śledczego FurgeHir, za fasadą pewności siebie rządu Fideszu kryje się nerwowe przygotowywanie planów awaryjnych na wypadek utraty władzy.

Wsparcie dla Orbána płynie z najpotężniejszych gabinetów świata. Donald Trump nazywa go „czempionem”, Giorgia Meloni publikuje emocjonalne nagrania o wspólnej walce o suwerenność, a polski prezydent Karol Nawrocki udał się osobiście do Budapesztu, by zamanifestować jedność. Nawet Kreml, ustami Władimira Putina i poprzez swoich doradców politycznych, stara się wpłynąć na wynik kwietniowego głosowania. Jednak według najnowszych danych, to może nie wystarczyć.

Kryzys, jakiego nie było

Węgrzy zmagają się z najbardziej drastycznym spadkiem poziomu życia od 2010 roku. Galopująca inflacja, problemy socjalne i niekończące się afery korupcyjne zepchnęły Fidesz do defensywy. Sondaże są bezlitosne: opozycyjna partia Tisza cieszy się poparciem 58% zdecydowanych wyborców, podczas gdy obóz rządzący może liczyć jedynie na 35%. Lider opozycji, Péter Magyar, nie ukrywa swoich planów – zapowiada rozliczenie korupcji na samych szczytach władzy.

Największym symbolem tych nadużyć jest zięć premiera, István Tiborcz. W ciągu lat rządów teścia stał się jednym z najbogatszych ludzi na Węgrzech, regularnie zdobywając lukratywne kontrakty państwowe. Mimo miażdżącego raportu unijnego urzędu OLAF w sprawie afery „Elios”, Tiborcz pozostał bezkarny dzięki parasolowi ochronnemu prokuratury. Jednak w obliczu możliwego zwycięstwa Magyara, ten parasol może zostać brutalnie złożony.

Kierunek: USA i afrykańskie piaski

Portal FurgeHir zwraca uwagę na zastanawiające ruchy w najbliższym otoczeniu premiera. W sierpniu 2025 roku córka Orbána, Ráhel, wraz z mężem i dziećmi, wyjechała do USA. Oficjalna wersja o „studiach” budzi wątpliwości – czas przeprowadzki idealnie pokrywa się z załamaniem sondaży Fideszu. Stany Zjednoczone pod rządami Trumpa jawią się jako idealny azyl, gdzie majątek i rodzina mogłyby przeczekać polityczną burzę.

To jednak nie wszystko. Węgry podjęły zaskakującą aktywność w Czadzie. Pod pretekstem walki z migracją wysłano tam 200 żołnierzy i nawiązano „strategiczne partnerstwo” z reżimem Déby’ego. Kluczową postacią w tej operacji jest syn premiera, Gáspár Orbán. Według Robert Lansing Institute, Gáspár pełni rolę nieformalnego łącznika między Budapesztem a Moskwą w projektach afrykańskich, angażując się przy tym w handel bronią wart setki milionów euro. Eksperci sugerują, że Czad – kraj o wysokim stopniu korupcji – może służyć jako miejsce bezpiecznego ukrycia funduszy i zaplecze logistyczne dla elity Fideszu, gdyby Budapeszt stał się dla nich zbyt niebezpieczny.

Orbán, który przez szesnaście lat lepił państwo na swój wzór, dziś zdaje się obawiać, że własne dzieło obróci się przeciwko niemu. Przygotowania do „ewakuacji” trwają.

Źródło: Fürge Hír

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com