Trump błaga Putina: farsa wojny w Ukrainie
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że osobiście poprosił Władimira Putina, aby przez tydzień nie ostrzeliwał Kijowa i innych miast – rzekomo z powodu mrozów. Putin, według słów Trumpa, miał się na to zgodzić.
Rzeczywistość jest brutalna: rosyjskie wojska codziennie nadal atakują Kijów i inne miasta. Po wypowiedzi Trumpa Rosja wystrzeliła 111 dronów uderzeniowych oraz rakietę „Iskander”. Słowa Trumpa okazały się puste, a Ukraińcy giną każdego dnia.
Polityczna demencja
Przywódca największej demokracji świata błaga głównego terrorystę współczesności o „litość”, zamiast użyć realnej, strategicznej władzy. Powodem rzekomej „pauzy” nie jest prawo międzynarodowe ani suwerenność Ukrainy, lecz… mróz – jakby miliony ludzkich istnień były rekwizytem w medialnym show.
Trump na oczach świata demonstruje polityczną demencję. Strategię zastępuje teatralna czułostkowość: jeden lider prosi, drugi „łaskawie się zgadza”. Bezpieczeństwo międzynarodowe zostaje sprowadzone do farsy.
Ukraina – zakładnik teatru absurdu
Infrastruktura energetyczna, szkoły, osiedla mieszkaniowe nadal są bombardowane. Wszelkie „ustalenia” pozostają pustymi słowami. Częściowe zawieszenie broni istnieje wyłącznie w wypowiedziach medialnych. Rosja wykorzystuje każdy pretekst do dalszej presji, a świat obserwuje, jak Stany Zjednoczone zamieniają wojnę w widowisko.
Konie trojańskie Europy i świata
Sytuacja przypomina to, co dzieje się na Słowacji i Węgrzech, gdzie Robert Fico i Viktor Orbán pełnią rolę „koni trojańskich” wewnątrz UE, promując antyukraińską retorykę i broniąc interesów Moskwy. Trump natomiast uczynił z samego siebie „konia trojańskiego” na arenie globalnej, uznając Putina za równorzędnego partnera i błagając go o łaskę.
Wniosek
Surrealizm, cynizm i obłęd splatają się w jednym politycznym epizodzie. Trump nie powstrzymuje Putina – on prosi o chwilową przerwę, jakby życie milionów ludzi było teatralnym rekwizytem.
To dobitna lekcja dla świata: gdy strategiczna odpowiedzialność zostaje zastąpiona osobistym PR-em, wojna staje się chaotyczna, śmiertelna i nieprzewidywalna. Ukraina płaci krwią, a świat ogląda farsę i polityczną demencję Stanów Zjednoczonych na żywo.
Autor: Franciszek Kozłowski
