Były minister energetyki Ukrainy zatrzymany przy próbie wyjazdu. Chodzi o aferę „Midas”

Herman Hałuszczenko, były minister energetyki Ukrainy, został zatrzymany podczas próby przekroczenia granicy w nocy z 14 na 15 lutego. Sprawa ma związek z szeroko zakrojonym śledztwem antykorupcyjnym dotyczącym sektora energetycznego.

Były minister zatrzymany na granicy 

Informację o zatrzymaniu potwierdziło Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU). Jak podano, do zatrzymania doszło „podczas przekraczania granicy„. Według ukraińskich mediów były minister został wyprowadzony z pociągu. W działania zaangażowana była również Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAPO). Śledczy prowadzili wobec Hałuszczenki czynności w ramach operacji o kryptonimie „Midas”. 

Próba wyjazdu z kraju 

Z nieoficjalnych informacji wynika, że straż graniczna otrzymała wcześniej sygnał od NABU i SAPO, by przekazać informacje w przypadku próby opuszczenia kraju przez byłego ministra. Taka procedura stosowana jest wobec osób objętych postępowaniami karnymi. Według ustaleń mediów Hałuszczenko próbował wyjechać z Ukrainy, powołując się na status ojca wielodzietnej rodziny. Zgodnie z ukraińskimi przepisami ojcowie co najmniej trojga dzieci poniżej 18. roku życia mogą korzystać z odroczenia mobilizacji i mają prawo do wyjazdu za granicę. Śledztwo w sprawie korupcji w energetyce 

Herman Hałuszczenka figuruje w śledztwie dotyczącym rozległego systemu korupcyjnego w sektorze energetycznym. W listopadzie NABU i SAPO poinformowały o ujawnieniu mechanizmu, w którym – według śledczych – od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych Energoatom pobierano łapówki w wysokości 10-15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być następnie legalizowane za pośrednictwem tzw. zaplecza finansowego w centrum Kijowa. Według ustaleń śledczych przez ten system mogło przejść około 100 mln dolarów. W sprawie zatrzymano wcześniej pięć osób, a siedem usłyszało zarzuty. Afera dotyczy współpracownika Zełenskiego 

W śledztwie przewija się również nazwisko biznesmena Tymura Mindicza, uznawanego przez śledczych za organizatora procederu. Media informowały, że opuścił Ukrainę tuż przed przeszukaniami prowadzonymi przez NABU. Z doniesień wynika, że Mindicz miał utrzymywać kontakty z Hałuszczenką, gdy ten pełnił funkcję ministra energetyki, a następnie ministra sprawiedliwości. Śledczy badają, czy były minister korzystał z pośrednictwa biznesmena przy przepływach finansowych w sektorze gazowym i energetycznym. Już w listopadzie głośno mówiło się, że sprawa dotyczy najbliższych współpracowników prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Śledztwo w sprawie „Midas” wciąż trwa – zaznaczają śledczy. 

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com