Protesty w Ukrainie. Gen. Syrski odpowiada na krytykę: „Nie dowodzi się armią przez WhatsApp”

Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrski podkreślił, że to z jego inicjatywy utworzono Siły Systemów Bezzałogowych jako odrębny rodzaj wojsk. Jednocześnie dodał, że nie można w ciągu dwóch miesięcy przestawić milionowej armii wyłącznie na wykorzystanie dronów.

„Osobiście przedstawiłem prezydentowi kandydaturę Madiara (Roberta Browdiego), aby stanął na czele SBS. Była to niepopularna decyzja i wziąłem za nią pełną odpowiedzialność. Dlaczego właśnie on? Ponieważ nie tylko przeszedł drogę od żołnierza do oficera, ale także stworzył wyjątkowy oddział i ma wizję. Wszyscy codziennie widzimy rezultaty” – stwierdził Syrski na portalu Militarnyj.

Syrki odpowiada na krytykę. „Armią nie kieruje się przez Whatsapp”

Nawiązując do krytyki pod swoim adresem, jakoby był generałem „starej szkoły”, blisko 61-letni Syrski zauważył, że „człowiek, który nie chce prowadzić wojny z wykorzystaniem dronów, nie tworzy pierwszego na świecie odrębnego rodzaju wojsk bezzałogowych” ani nie powołuje jego dowódcy „wbrew dotychczasowym wojskowym tradycjom hierarchicznym”.Syrski podkreślił, że efektywne wykorzystanie dronów na polu walki nie jest możliwe bez wsparcia artylerii, moździerzy, wojsk inżynieryjnych, obrony przeciwlotniczej, środków walki radioelektronicznej oraz szeregu innych elementów wyposażenia.

„Nie mogę w ciągu dwóch miesięcy przestawić milionowej armii na drony i powiedzieć: od teraz walczymy w ten sposób” – stwierdził. Syrski podkreślił, że wszelkie eksperymenty prowadzone na taką skalę mają swoją cenę, którą Ukraina płaci utratą terytorium oraz życiem swoich obywateli.

„Powiem szczerze: nie interesuje mnie działalność medialna. Nie buduję swojego wizerunku i nie mam ambicji politycznych. Zajmuję się wojną. Przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. (…) Byłem zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że rzekomo istniał konflikt między mną a panem ministrem (Mychajłem Fedorowem). Nasze relacje postrzegałem jako robocze – z trudnymi kwestiami i różnicami zdań” – wyjaśnił.Naczelny dowódca podkreślił, że Ukraina przetrwa, bo posiada armię, instytucje i miliony obywateli wykonujących swoją pracę. „Sprowadzenie tej wojny do konfliktu między dwiema osobami to największa przysługa, jaką możemy wyświadczyć wrogowi” – zaznaczył.

„Służę w armii od ponad 40 lat. Jestem człowiekiem wojska: nie stawiam ultimatum swoim przełożonym i nie dowodzę armią przez komunikatory. Milionową armią nie kieruje się przez WhatsApp. Dowodzi się nią za pośrednictwem sztabów, rozkazów i odpowiedzialnych dowódców na miejscu” – stwierdził.

Syrski zabrał głos ws. Fedorowa

Jak poinformował Syrski, Fedorow publicznie przyznał, że część środków przeznaczonych na wynagrodzenia żołnierzy została skierowana na zakup dronów, co spowodowało problemy z finansowaniem wypłat w drugim półroczu.

„Wynagrodzenie żołnierza nie jest rezerwą do przesuwania środków, lecz zobowiązaniem państwa wobec ludzi, którzy każdego dnia ryzykują swoim życiem. Wspólnie z rządem szukamy teraz rozwiązania, aby każdy wojskowy otrzymał należne mu wynagrodzenie w terminie i w pełnej wysokości” – oświadczył.

Generał podkreślił, że nie walczy z resortem obrony, a wyłącznie z Rosją. „Sztab Generalny nigdy nie działał przeciwko ministerstwu. Współpracowaliśmy i będziemy współpracować z każdym ministrem, którego wyznaczy państwo. W armii nie wybiera się, z kim się służy. W armii wykonuje się rozkazy i swoją pracę. Ale wykonuje się ją dobrze” – podsumował Syrski.

Protesty w Ukrainie po odejściu Fedorowa

W Kijowie, Lwowie i innych miastach Ukrainy w czwartek (16 lipca) rozpoczęły się protesty po doniesieniach medialnych, że prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, nie zgłosi kandydatury Fedorowa na stanowisko ministra obrony w nowym rządzie. Później Fedorow potwierdził, że odchodzi ze stanowiska ministra obrony.Według mediów powodem odwołania Fedorowa był konflikt między nim a generałem Syrskim. Radio Swoboda podało w poniedziałek (20 lipca), że weterani wojny ukraińsko-rosyjskiej oraz inicjatorzy protestów, które rozpoczęły się po odwołaniu Fedorowa, oświadczyli, że do najbliższego piątku (24 lipca) oczekują od prezydenta Zełenskiego decyzji kadrowych.

W poniedziałek ponownie odbyła się akcja protestacyjna na placu Iwana Franki w pobliżu siedziby Biura Prezydenta Ukrainy w centrum Kijowa. Podobnie jak w poprzednich dniach, protestujący sprzeciwiali się odwołaniu ministra obrony Fedorowa i domagali się dymisji generała Syrskiego. W niedzielę (19 lipca) do tych postulatów dołączyło żądanie mianowania dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy obecnego dowódcy Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy generała Mychajła Drapatego.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com