Wypadek polskiego autokaru na Słowacji. Kierowca zginął na miejscu. Są ranni
Polski autokar zderzył się z ciężarówką na Słowacji, co doprowadziło do pożaru. Policja ujawniła wstępne ustalenia.
Słowacja. Pożar polskiego autokaru
Do zdarzenia doszło we wtorkowy poranek 17 lutego w miejscowości Liptovská Osada, gdzie według doniesień TV Noviny jechał autokar zmierzający z Krakowa do Budapesztu na Węgrzech. Jak podała słowacka policja, jego kierowca z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwny pas, gdzie zderzył się z ciężarówką, która przewoziła drewno. W wyniku tego doszło do pożaru. Na miejsce zostały więc wysłane między innymi cztery karetki pogotowia i straż pożarna.Ofiara śmiertelna i ranni w wypadku
Kierowca nie przeżył wypadku, na miejscu udzielono pomocy medycznej około trzydziestu pasażerom – w większości narodowości polskiej – a dwoje z nich przewieziono do szpitala. – Mężczyzna z urazem wielonarządowym trafił do szpitala w Rużomberku, 47-letnia kobieta z urazem głowy i uda została przetransportowana do szpitala w Bańskiej Bystrzycy. 37-letni pacjent z urazem głowy i kończyny górnej odmówił transportu do szpitala i wraz z innymi pasażerami został przewieziony autobusem ewakuacyjnym na komisariat policji – powiedziała rzeczniczka Centrum Operacyjnego Pogotowia Ratunkowego (OS ZZS) Republiki Słowackiej Petra Klimešová w rozmowie z TASR.Utrudnienia na drodze
Na miejsce wysłano autobusy strażackie, które przetransportowały ocalałych pasażerów do urzędu gminy w Liptowskich Rewucach. Z powodu wypadku droga biegnąca przez Przełęcz Donowalską stała się nieprzejezdna. Niedługo później ruch na niej wrócił jednak do normy. Sprawę prowadzi śledczy Dyrekcji Okręgowej PZ w Ružomberku. „Kolejne okoliczności i przyczyny tragicznego zdarzenia drogowego są przedmiotem toczącego się śledztwa” – poinformowała policja. Wiadomo, że przeprowadzona zostanie także sekcja zwłok kierowcy autokaru.
Źródło: gazeta.pl
