Władysław Kosiniak-Kamysz o Patriotach w Polsce. „Nic w tej kwestii się nie zmienia”
Fot. Wojciech Habdas / Agencja Wyborcza.pl
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował te informacje. – Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO.
„Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem” – napisał Kosiniak-Kamysz we wtorek 31 marca na X.
Doniesienia „Rzeczpospolitej” ws. systemu Patriot
Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, wcześniej „Rzeczpospolita” informowała, że w związku z irańskimi atakami odwetowymi Amerykanie mieli w nieformalnych rozmowach z polskimi przedstawicielami zasugerować możliwość relokacji jednej z baterii systemu Patriot na Bliski Wschód. Polskie wojsko posiada dwie takie baterie, składające się łącznie z 16 wyrzutni.
W rozmowie z rzecznikiem Agencji Uzbrojenia Grzegorzem Polakiem „Rzeczpospolita” ustaliła, że ani przedstawiciele władz USA, ani amerykańskich firm nie przekazali oficjalnych informacji o ewentualnych zmianach w harmonogramach dostaw uzbrojenia, które mogłyby być związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Komentarz szefa Kancelarii Prezydenta
Zbigniew Bogucki odniósł się do ustaleń „Rzeczpospolitej” na antenie Polsatu News. – Ja nic na ten temat nie wiem, natomiast tutaj musi być wniosek, inicjatywa ze strony rządu – powiedział.
Bogucki zauważył, że rząd musi wystąpić do prezydenta z wnioskiem za każdym razem, gdy chce, aby polskie siły zbrojne prowadziły działania poza granicami kraju. – Następnie przechodzi to przez kolejne instytucje – BBN, Kancelarię, wraca do kontrasygnaty premiera, a później ewentualnie jest podpis prezydenta. Ja w tym zakresie nie mam żadnej wiedzy, żeby taka procedura się rozpoczęła – podkreślił szef Kancelarii Prezydenta.
„The Washington Post” o możliwości przekierowania broni na Bliski Wschód
W zeszłym tygodniu „The Washington Post” informował, że Pentagon rozważa przekierowanie broni dla Ukrainy na Bliski Wschód. Źródła gazety wymieniły w tym kontekście pociski przechwytujące, zamówione w ramach programu PURL, czyli mechanizmu NATO umożliwiającego sojusznikom finansowanie zakupu dla Ukrainy broni i amunicji z amerykańskich składów.
Rzecznik Pentagonu stwierdził w oświadczeniu, że Departament Obrony zadba o to, by siły USA oraz sojuszników Stanów Zjednoczonych „miały to, czego potrzebują do walki i zwycięstwa”. Odmówił jednak dalszych komentarzy w tej sprawie.
Źródło: gazeta.pl
