Tusk uderza w Orbana i Szijjarto. „Dawno opuścili Europę”
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Premier Donald Tusk odniósł się w krótkim komentarzu do informacji, jakoby minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto uzgadniał w rozmowach telefonicznych z Siergiejem Ławrowem działania ws. sankcji nakładanych na Rosję przez UE.
We wpisie zamieszczonym na platformie X premier Donald Tusk skomentował najnowsze doniesienia z Węgier. Grupa dziennikarzy w trakcie swojego śledztwa ujawniła transkrypcje i nagrania audio rozmów Szijjarto z Ławrowem oraz innymi rosyjskimi urzędnikami. „Węgry są i pozostaną w Unii Europejskiej. Viktor Orban i jego minister spraw zagranicznych już dawno opuścili Europę” – napisał Tusk.
„Absolutnie dyskwalifikujące”
Premier skomentował te doniesienia również na konferencji prasowej w środę 31 marca. – To, co dzisiaj usłyszeliśmy i czego się domyślaliśmy, jest tylko potwierdzeniem bardzo niepokojącej politycznej zależności rządu Viktora Orbana i jego ministra spraw zagranicznych, pana Szijjarto, bezpośrednio od władz moskiewskich – powiedział premier. – Niczego obrzydliwszego nie można się było spodziewać, to jest absolutnie dyskwalifikujące – stwierdził Tusk. Powtórzył też swoje słowa, które zawarł we wpisie na platformie X. Premier Irlandii wtóruje Tuskowi
Na konferencji obok polskiego premiera występował jego irlandzki odpowiednik. – Węgrzy rozmawiają z Rosją wbrew Europie. Te potwierdzenia wzbudzają poważne obawy. To jest zresztą też sygnał dla Unii Europejskiej – stwierdził Micheal Martin. – To pokazuje, jak wyglądają stosunki między rządem węgierskim a rządem rosyjskim. Bardzo to jest smutne i nie do przyjęcia – dodał premier Irlandii.
Tusk atakuje PiS i prezydenta Karola Nawrockiego
Premier Donald Tusk zaatakował przy okazji prezydenta RP oraz opozycyjny PiS i jego prezesa, Jarosława Kaczyńskiego. – To jednoznaczne i twarde, aktywne poparcie przez PiS i Kaczyńskiego i Nawrockiego, rządu Wiktora Orbana w przeddzień wyborów na Węgrzech, w świetle tego, co dzisiaj słyszeliśmy, jest przecież polityczną kolaboracją także z Ławrowem i Putinem – stwierdził Donald Tusk. – Niektórzy z Was myśleli, że ja przesadzam, kiedy mówiłem o tym, że z jakiegoś powodu PiS, prezydent Nawrocki, prezes Kaczyński, wspierają Rosję – powiedział. – Jeśli ktoś dzisiaj pragnie zwycięstwa najbardziej prorosyjskiego rządu w Europie, to to już nie jest wynik głupoty czy ślepoty, tylko świadoma gra, bardzo niebezpieczna z punktu widzenia interesów Polski i bezpieczeństwa całej Europy – dodał.
Do tego ataku przyłączył się również rzecznik rządu Adam Szłapka. „Węgierski minister spiskuje z Ławrowem. Czy ta wiadomość dotarła już do Kancelarii Prezydenta?” – napisał w serwisie X.
Szijjarto o dziennikarskich ustaleniach
„Od dawna wiadomo, że zagraniczne służby wywiadowcze, przy aktywnym udziale węgierskich dziennikarzy, przechwytują moje rozmowy telefoniczne. Dziś dokonali nowego 'wielkiego odkrycia’: udowodnili, że publicznie mówię to samo, co przez telefon. Dobra robota!” – napisał w środę przed południem minister spraw zagranicznych Węgier w odniesieniu do wspomnianych ustaleń. „Od czterech lat twierdzimy, że sankcje są porażką i przynoszą UE więcej szkody niż Rosji. Węgry nigdy nie zgodzą się na nałożenie sankcji na osoby lub firmy niezbędne dla naszego bezpieczeństwa energetycznego, dla osiągnięcia pokoju, ani na te, które nie mają powodu, by znaleźć się na liście sankcji” – dodał. „Jednak lista podsłuchów nie jest kompletna. Regularnie konsultowałem się również z ministrami spraw zagranicznych kilku krajów spoza UE w sprawach związanych z sankcjami” – napisał Szijjarto.
Poprzedni wpis na koncie Szijjarto to odpowiedź na inny wpis Donalda Tuska. Polski premier skomentował 24 marca pierwsze doniesienia o kontaktach węgierskiego ministra. „Minister spraw zagranicznych Orbana potwierdził, że systematycznie informował Moskwę o tym, o czym przywódcy UE rozmawiali za zamkniętymi drzwiami. Co za hańba” – napisał wówczas Tusk. „To kolejne kłamstwo. Dlaczego nadal wierzysz w fake newsy?” – odpowiedział wtedy Szijjarto.
Źródło: gazeta.pl
