Włochy i Francja odmówiły USA. Trump wściekły na sojuszników. „Nie zapomnimy”

USA spotkały się z kolejnymi odmowami dotyczącymi wojny na Bliskim Wschodzie. Włochy nie zezwoliły na lądowanie amerykańskich myśliwców, a Francja na transport broni.

Włoski dziennik „Corriere della Sera” ustalił, że kilka amerykańskich bombowców planowało wylądować w bazie Sigonella na Sycylii w drodze na Bliski Wschód. Według doniesień dziennikarzy nikt nie zwrócił się jednak o zezwolenie ani nie skonsultował się w tej sprawie z włoskim dowództwem. Jak zaznaczyli, plan lotu został przekazany, kiedy myśliwce były w drodze. W związku z tym nie dostały one zezwolenia na lądowanie. 

Włoski minister obrony Guido Crosetto zaznaczył w poście na X, że decyzja nie oznacza całkowitego zakazu korzystania przez USA z włoskiej bazy. „Bazy są aktywne, w użyciu i nic się nie zmieniło” – poinformował szef resortu. Następnie wskazał, że reakcja władz wynika z umów międzynarodowych. Zgodnie z nimi lądowanie myśliwców wymagało bowiem autoryzacji. 

Zdaniem „Corriere della Sera” odmowa ze strony Włoch „nieuchronnie wpłynie na relacje ze Stanami Zjednoczonymi”. Innego zdania jest jednak szef włoskiego MON. „Na koniec chcę powtórzyć, że nie ma żadnej wrogości ani napięć ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ znają one zasady regulujące ich obecność we Włoszech od 1954 roku tak dobrze, jak my” – poinformował.

Francja stanęła na drodze w transporcie amerykańskiej broni

Agencja Reutera nieoficjalnie ustaliła, że Francja nie udostępniła Izraelowi przestrzeni powietrznej do transportu amerykańskiej broni, która miała zostać użyta w wojnie przeciwko Iranowi. Twierdzą tak dwa źródła zaznajomione ze sprawą i zachodni dyplomata. Na podobny krok zdecydowała się Hiszpania.Wojna na Bliskim Wschodzie. Trump zwrócił się w ostrych słowach do sojuszników

„Dla wszystkich krajów, które nie mogą dostać paliwa lotniczego z powodu (irańskiej blokady – red.) cieśniny Ormuz – takich jak Wielka Brytania, która odmówiła udziału w dekapitacji Iranu – mam sugestię” – napisał we wtorek Donald Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social.

„Po pierwsze, kupujcie (paliwo – red.) od USA – mamy go mnóstwo, po drugie, zbierzcie się na odwagę, udajcie się do cieśniny i po prostu je sobie WEŹCIE. Będziecie musieli nauczyć się walczyć o siebie, USA nie będą już wam pomagać, tak jak wy nie byliście tam dla nas. Iran został w zasadzie zdziesiątkowany. Najtrudniejsze już za nami. Idźcie po swoją ropę!” – czytamy.

Kilkanaście minut później zamieścił drugi wpis, tym razem wymierzony głównie we Francję. „Francja nie zezwoliła samolotom lecącym do Izraela, załadowanym sprzętem wojskowym na przelot nad swoim terytorium. Francja była BARDZO NIEPOMOCNA w kwestii 'Rzeźnika z Iranu’ (ajatollaha Alego Chameneiego – PAP), którego udało się wyeliminować! Stany Zjednoczone tego NIE ZAPOMNĄ!!!” – dodał. Republikanin we wtorek rano w wywiadzie dla CBS News stwierdził jednak, że na razie nie wycofuje się z przedsięwzięcia mającego na celu zmuszenie Iranu do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz.

Trump wielokrotnie krytykował europejskich członków NATO, a zwłaszcza Wielką Brytanię, za to, że nie wsparły rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskiej wojny przeciwko Iranowi. W odpowiedzi na ataki tych dwóch krajów Iran praktycznie zamknął cieśninę Ormuz, przez którą w normalnych warunkach transportowanych jest około 20 proc. światowej ropy. W konsekwencji ceny tego surowca mocno wzrosły.USA prowadzi pośrednie rozmowy z Iranem

Sekretarz stanu USA Marco Rubio w udzielonym w poniedziałek wywiadzie potwierdził katarskiej stacji Al Jazeera, że rozmowy z Iranem są prowadzone poprzez pośredników. Dodał, że prezydent Donald Trump „zawsze przedkłada dyplomację nad inne rozwiązania i zawsze dąży do osiągnięcia porozumienia”.Rubio zapewnił, że cieśnina Ormuz zostanie w jakiś sposób otwarta, a USA osiągną cele w wojnie ciągu tygodni, a nie miesięcy. Ponownie skrytykował kraje NATO za brak wsparcia. – Cieśnina Ormuz będzie otwarta, gdy ta operacja dobiegnie końca… w ten czy inny sposób. Będzie otwarta, ponieważ Iran zgodzi się przestrzegać prawa międzynarodowego i nie blokować tej handlowej drogi wodnej, albo też koalicja państw z całego świata i regionu, z udziałem Stanów Zjednoczonych, dopilnuje, by była otwarta – wyjaśnił.

Sekretarz stanu wyjaśnił, że zmiana reżimu w Iranie pozostaje preferowanym rozwiązaniem dla Stanów Zjednoczonych, ale nie jest to celem operacji wojskowej. – Zawsze z zadowoleniem przyjęlibyśmy sytuację, w której Iranem rządziliby ludzie mający inne wyobrażenie o przyszłości. Jeśli nadarzy się taka okazja, zamierzamy z niej skorzystać – mówił i podkreślił, że celem operacji zbrojnej jest zapewnienie, by Iran nie mógł wejść w posiadanie broni jądrowej, dokonywać ataków przy użyciu pocisków i dronów wymierzonych w sąsiadów oraz by zaprzestał sponsorowania terroryzmu.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com