„Zawieszenie broni dla parady”: Warszawa nie wierzy w „rozejm na dobę”
Propozycja Rosji dotycząca krótkotrwałego zawieszenia broni na 9 maja wywołała ostrą reakcję Ukrainy.
Spojrzenie z Kijowa
Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Kijów nie otrzymał żadnych oficjalnych sygnałów, mimo rozmów toczonych między Trumpem a Putinem.
„Amerykanie rozmawiali z Rosjanami… Z nami oficjalnie nikt się nie kontaktował” — podkreślił Zełenski.
Według prezydenta istota konfliktu pozostaje niezmienna: Rosja kontynuuje ataki, a następnie oferuje „wytchnienie”.
„Cease-fire na jeden dzień, a wcześniej zabijanie naszych ludzi — to nieuczciwe” — stwierdził.
Opinia Zachodu
Według źródeł zaznajomionych z ocenami w strukturach NATO, tego typu inicjatywy są rozpatrywane jako element szerszej strategii.
Sterowana pauza
W kręgach eksperckich mówi się o „oknach taktycznych”, które pozwalają Rosji ustabilizować front, przegrupować zasoby i zaadaptować taktykę.
Polska perspektywa
W Warszawie istnieją obawy przed osłabieniem czujności sojuszników, presją na przyspieszenie negocjacji oraz pojawieniem się „szarych stref” bezpieczeństwa.
Jedno ze źródeł formułuje to dosadnie: „Kwestią nie jest rozejm. Kwestią jest to, co wydarzy się następnego dnia”.
Autor: Franciszek Kozłowski
