Mentzen nazwał szefa Sztabu Generalnego „nienormalnym”. Błaszczak i Kosiniak-Kamysz bronią generała
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
Sławomir Mentzen ocenił, że gen. Wiesław Kukuła nie ma kompetencji. – On nigdy niczym tak naprawdę nie dowodził – podkreślił. – Mam bardzo złe zdanie o dowódcy polskiego wojska – podsumował.
Mentzen nawiązał do wydarzeń, do których doszło w nocy z 9 na 10 września 2025 roku. Polska przestrzeń powietrzna była wówczas wielokrotnie naruszona przez rosyjskie drony. Wojsko zdecydowało się na ich zestrzelenie. Szczątki bezzałogowców spadły na terenie kilku województw. Odnajdywano je jeszcze w marcu tego roku.
Część dronów, które wleciały wówczas do polskiej przestrzeni powietrznej, była tzw. wabikami. Są one wykonane np. ze styropianu lub sklejki. Mają imitować uzbrojone bezzałogowce, aby skupiać na sobie siły i środki obrony przeciwlotniczej.
Już wówczas pojawiły się zarzuty, że wojsko wykorzystało drogi sprzęt do zestrzelenia tanich „wabików”. 10 września w „Faktach po Faktach” TVN24 zapytano o to gen. Wiesława Kukułę. – Nie liczy się wartość tej rakiety. Liczy się wartość tego, co ten dron może zniszczyć. Jeśli to ma być życie Polaka, to ono nie ma ceny. Użyjemy sto razy droższej rakiety, jeśli uratujemy życie choć jednego Polaka, więc nasze myślenie jest kompletnie odmienne. Zupełnie inaczej to wartościujemy – powiedział wtedy szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
– Naszą misją jest obrona polskich obywateli. To jest dobro nadrzędne i tym się kierujemy w tej sytuacji. Podkreślam, choćby ta rakieta kosztowała 100 milionów dolarów, to jeśli uznamy, że (obiekt do zestrzelenia – red.) zagraża życiu, zagraża miastu, zagraża miejscowości, to palec pilotowi nie drgnie w momencie, kiedy ją odpali – dodał.
Mentzen zaatakował gen. Wiesława Kukułę za słowa o dronach
Do wypowiedzi generała wrócił Sławomir Mentzen podczas ostatniego wiecu w Elblągu. Lider Konfederacji został na nim zapytany m.in. o to, czy ministrowie obrony radzą sobie na swoich stanowiskach. – Problem jest taki, że nasi wojskowi również nie bardzo sprawdzają się w tej roli. Mówię na przykład o panu Wiesławie Kukule, który w tym momencie od strony wojskowych odpowiada za nasze wojsko. Ten człowiek jest nienormalny, w sensie on nie ma kompetencji, żeby być kapralem, on nigdy niczym tak naprawdę nie dowodził. On się wziął z tej jednostki specjalnej z Lublińca i nigdy niczym nie dowodził – mówił polityk.- Ten człowiek wprost mówił, że on by strzelał rakietami za 100 mln zł sztuka do tych dronów ze sklejki wysyłanych do nas ze wschodniej granicy, gdyby to miało tylko tam jedną rzecz uratować – dodał. Mentzen ocenił, że takie podejście jest „niepoważne”, a gen. Kukuła „nie ma zielonego pojęcia o ekonomii wojny, o ograniczeniach zasobów”. – Mam bardzo złe zdanie o dowódcy polskiego wojska – podsumował.
Błaszczak i Kosiniak-Kamysz stanęli w obronie generała
„Słowa Sławomira Mentzena pokazują absolutny brak odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju i elementarnego szacunku wobec Wojska Polskiego i żołnierskiego munduru” – skomentował w mediach społecznościowych Władysław-Kosiniak Kamysz. Jak ocenił, „atak na gen. Wiesławę Kukułę, Pierwszego Żołnierza Rzeczypospolitej i podważanie jego kompetencji z poziomu wiecu politycznego to nie jest odwaga, to brak zrozumienia czym jest system dowodzenia i jak działa państwo”.
Jeszcze tego samego wieczoru Sławomir Mentzen odpowiedział na komentarz ministra. „Szef MON również uważa, że strzelanie rakietą za 100 mln zł do drona ze sklejki jest świetnym pomysłem. Wspaniale! Zamiast gadać głupoty, pokażcie, że jesteśmy gotowi do obrony. Zróbcie próbną mobilizację chociaż jednej brygady. Albo zbudujcie chociaż jedną fabrykę amunicji. Pokażcie, że potraficie cokolwiek, poza wydawaniem naszych ciężko zarobionych pieniędzy na bardzo drogi amerykański sprzęt, który może przyjedzie do nas za kilka lat, żeby zostać zniszczonym przez rój dronów” – napisał. Kosiniak-Kamysz uciął temat, odpowiadając, że nazwanie szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego nienormalnym „dyskwalifikuje z dalszej dyskusji”.
W obronie generała Kukuły stanął też były minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak. „Tak jak broniłem gen. Kukułę przed atakami ówczesnej opozycji, tak będę go bronił dalej. Atak Sławomira Mentzena na szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego jest skandaliczny. To kolejny dowód na to, że za sterami jednej z części Konfederacji stoi chłopiec w krótkich spodenkach” – napisał.
Źródło: gazeta.pl
