Ambasador Rosji w Warszawie: „Zwyciężymy i teraz”. OKO.press o tym, kto świętował z Rosjanami

Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Rosyjska ambasada w Warszawie zorganizowała obchody Dnia Zwycięstwa, a ambasador Gieorgij Michno wykorzystał wystąpienie do powtórzenia narracji Kremla o Ukrainie. Jak opisuje OKO.press, w wydarzeniach uczestniczyli działacze z Polski.

Rosyjskie obchody Dnia Zwycięstwa w Polsce rozłożono w tym roku na dwa dni. 7 maja przedstawiciele ambasady Rosji i Białorusi złożyli kwiaty pod pomnikiem w Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie, a później wzięli udział w przyjęciu w rosyjskiej placówce dyplomatycznej. 9 maja własne wydarzenie przy mauzoleum zorganizował Krzysztof Tołwiński, były poseł PiS w latach 2010-11 i lider niszowej partii Front. Według OKO.press przesunięcie części uroczystości na 7 maja miało wynikać ze względów bezpieczeństwa. Od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę obchody organizowane przez rosyjskie i prorosyjskie środowiska w Polsce spotykają się z kontrmanifestacjami.

Rosyjski ambasador mówił o „sprawiedliwej walce”

W wydarzeniach 7 maja uczestniczył nowy ambasador Rosji w Polsce Gieorgij Michno, a także przedstawiciele ambasady Białorusi. Po złożeniu kwiatów w mauzoleum odbyło się przyjęcie w ambasadzie Rosji.Jak relacjonowała sama rosyjska placówka, ambasador opowiedział historię swojego dziadka, który w styczniu 1945 r. brał udział w walkach o Warszawę i został odznaczony medalem „Za wyzwolenie Warszawy”. Michno nie ograniczył się jednak do wspomnień historycznych.

Według OKO.press rosyjski dyplomata ubolewał nad „niszczeniem i znieważaniem pomników wojennych w Polsce” i powtarzał rosyjską narrację o wojnie przeciwko Ukrainie. – Cele naszej specjalnej operacji wojskowej zostaną osiągnięte. Zwyciężyliśmy wtedy, w 1945 roku, zwyciężymy i teraz! – mówił ambasador Rosji.

Kto pojawił się u boku Rosjan

OKO.press opisało, że w uroczystościach przy mauzoleum razem z rosyjskim ambasadorem uczestniczyli przedstawiciele środowisk określanych jako prorosyjskie. Byli tam m.in. Roland Dubowski ze Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej, Sławomir Zakrzewski z Ruchu Suwerenność Narodu Polskiego, Dariusz Cychol ze Stowarzyszenia Współpracy Polska-Rosja, Piotr Panasiuk z Polskiego Ruchu Antywojennego, Jerzy Andrzejewski z Samoobrony Odrodzenie Andrzeja Leppera, Włodzimierz Rynkowski ze Związku Słowiańskiego oraz Wacław Klukowski z partii Front.

Portal wymienił też Mateusza Piskorskiego i Tomasza Jankowskiego, dawniej związanych z partią Zmiana. Piskorski ma proces za szpiegostwo na rzecz Rosji. Według OKO.press w wydarzeniu uczestniczył także Jarosław Augustyniak, były dziennikarz Sputnika Polska. Na przyjęciu w rosyjskiej ambasadzie pojawili się również przedstawiciele tygodnika „Myśl Polska” oraz Leszek Sykulski, lider prorosyjskiej partii Bezpieczna Polska.Tołwiński odczytał apel pamięci przy mauzoleum

Największe zainteresowanie wzbudziło jednak wydarzenie zorganizowane 9 maja przez Krzysztofa Tołwińskiego. Były poseł PiS i były wiceminister skarbu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego działa dziś w partii Front, która utrzymuje kontakty z białoruskimi środowiskami powiązanymi z administracją Alaksandra Łukaszenki.

OKO.press przypomina, że we wrześniu 2024 r. Front podpisał umowę o współpracy z białoruską Partią Liberalno-Demokratyczną. Tołwiński miał też przyznawać, że za tym formatem stoi pośrednia współpraca z Liberalno-Demokratyczną Partią Rosji, ugrupowaniem popierającym Władimira Putina. 

Podczas zgromadzenia przy Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie Tołwiński odczytał „apel pamięci”, w którym oddawał cześć radzieckim marszałkom, oficerom i żołnierzom. – Wzywam was, marszałków: Gieorgija Żukowa, Iwana Koniewa, Konstantego Rokossowskiego, Aleksandra Wasilewskiego, generałów, oficerów i podoficerów oraz ofiarnych żołnierzy. Stańcie do apelu! Cześć ich pamięci! – czytał.Kontrmanifestanci i przepychanki

Na miejscu pojawili się kontrmanifestanci z ukraińskimi flagami i transparentami. Skandowali hasła wymierzone w Rosję i zagłuszali zgromadzenie nagłośnieniem. Tołwiński reagował na to słowami o „kulturze banderowskiej”. – My jako Polacy jesteśmy jak dzikusy. Na polskiej ziemi słyszymy kulturę banderowską. Na polskiej ziemi banderyzm zaczyna rządzić. Niech wszyscy Polacy, niech Europa, niech Rosja to widzą! – mówił lider Frontu. Według OKO.press doszło też do indywidualnych przepychanek między uczestnikami obu zgromadzeń.

W tym samym czasie delegacja ambasady rosyjskiej bez większych przeszkód złożyła kwiaty na grobach żołnierzy radzieckich na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com