Rosja zaatakowała Dniepr. Ranne zostały dzieci. Moskwa „nie jest bezpieczna”

Rosja zaatakowała obwód dniepropietrowski rakietami, dronami, artylerią i bombami lotniczymi – przekazał szef dniepropetrowskiej obwodowej administracji wojskowej Ołeksandr Hanża. Ukraina z kolei wzięła na cel szereg rosyjskich zakładów naftowych w obwodzie moskiewskim.

Ołeksandr Hanża poinformował na Telegramie, że niedzielne ataki Rosji na obwód dniepropetrowski uszkodziły budynki państwowe i prywatne, samochody, przedsiębiorstwo rolne oraz stację benzynową. Jeden z ataków wywołał pożar na dachu wieżowca. Ogień pojawił się również w magazynie, w którym składowano wyroby pirotechniczne.

Niedługo później szef dniepropetrowskiej obwodowej administracji wojskowej poinformował o kilku pożarach. „Ludzie są uwięzieni w jednym z domów. Służby ratunkowe już udzielają pomocy” – napisał. 

Ofiary rosyjskiego ataku na obwód dniepropetrowski

Rosyjskie ataki spowodowały obrażenia wśród cywilów. Początkowo (o godzinie 2:41) Hanża poinformował, że ranne zostały trzy osoby. „Jeden mężczyzna jest hospitalizowany w stanie średnim. 50-letnia kobieta i 52-letni mężczyzna są leczeni ambulatoryjnie” – napisał.

Około 20 minut później liczba poszkodowanych wzrosła do dziewięciu. Wśród nich był 10-letni chłopiec, który wymagał pomocy medycznej.

Po trzech godzinach Hanża przekazał, że „w rosyjskim ataku na Dniepr rannych zostało już 18 osób”. Wśród poszkodowanych jest dwuletnia dziewczynka, która – podobnie jak chłopiec – była leczona ambulatoryjnie. Według ostatnich informacji rannych zostało 26 osób. 

Kijów zaatakował Moskwę

Ukraina nie pozostała bierna i w niedzielę zaatakowała szereg zakładów naftowych w obwodzie moskiewskim oraz wojskowe lotnisko w Belbek na Krymie. Jak przekazała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, celem był między innymi zakład Angstrem, który ma dostarczać półprzewodniki dla rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego i podlega sankcjom USA. „Takie operacje specjalne SBU mają kluczowe znaczenie dla osłabienia potencjału wojskowego Rosji” – napisała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i zapowiedziała, że „nawet najbardziej chroniony obwód moskiewski nie jest bezpieczny”.

Rosja o efektach ataku

Rosyjska Agencja Informacyjna TASS oceniła, że „atak wrogich dronów na Moskwę, który miał miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek, stał się największym atakiem od ponad roku”. Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow przekazał, że w Chimkach pod Moskwą doprowadził on do śmierci kobiety i uwięzienia jednej osoby pod gruzami.

– Dwóch mężczyzn zginęło we wsi Pogorelki w Mytiszczi, gdzie odłamki drona uderzyły w dom w budowie. Na miejscu pracują zespoły reagowania kryzysowego. Odłamki drona uszkodziły również kolejny dom – poinformował gubernator. Zdaniem Worobjowa w mieście Istra pod Moskwą obrażenia odniosły cztery osoby, gdzie drony uszkodziły budynek mieszkalny i sześć domów. Do podobnego zdarzenia doszło w Putiłkowie, ale tam nie było ofiar śmiertelnych.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com