Trump wściekł się na Netanjahu. „Ja rozdaję karty. Ja”

Czy Trump naprawdę pokaże Izraelowi, kto tu rządzi? Co najnowsze przecieki mówią o prawdziwych zdolnościach wojskowych Iranu? Czy Netanjahu pożegna się z fotelem premiera? I ile będziemy latem płacić za benzynę? W tym odcinku wszystko, co musicie wiedzieć o tym, co się ostatnio dzieje na Bliskim Wschodzie. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.

Na Bliskim Wschodzie zrobiło się gorąco. We wtorek 9 czerwca nad Zatoką Omańską zestrzelony został amerykański śmigłowiec. Stany Zjednoczone w odwecie ostrzelały Iran, Iran – w odwecie za ostrzał – przypuścił ataki rakietowe na amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie. Dwa dni wcześniej Izrael – który wciąż prowadzi inwazję na Liban – znalazł się pod ostrzałem irańskich rakiet. To odwet Teheranu za nalot IDF na południowe przedmieścia Bejrutu – do którego nie dopuścić miało USA. Brzmi zawile? W odcinku wszystko to rozpakowujemy.

Netanjahu kontra Trump: kto tu rządzi

Trump jest wściekły na Netanjahu za to, że izraelska inwazja na Liban blokuje Amerykanom rozmowy pokojowe z Iranem. Jednocześnie prowadzi ofensywę medialną, próbując przekonać opinię publiczną, że w tej relacji to on, nie izraelski premier, rozdaje karty. „Jeśli każę mu coś zrobić, to on to robi” – mówił niedawno o Netanjahu dziennikarce BBC. W odcinku zastanawiamy się, czy – biorąc pod uwagę np. zbliżające się wybory połówkowe w Stanach – za słowami Trumpa pójdą bardziej zdecydowane próby wywarcia nacisku na sojusznika. Tymczasem kampania wyborcza trwa też w Izraelu.  Najnowsze sondaże wskazują, że w jesiennych wyborach do Knessetu Likud może stracić władzę – a Netanjahu fotel premiera. W tym kontekście ciekawe są najnowsze przecieki w sprawie… nasilenia izraelskiego szpiegostwa wobec USA. Według źródeł NBC News amerykańska Agencja Wywiadowcza Departamentu Obrony zaostrzyła ocenę zagrożenia kontrwywiadowczego ze strony Tel Awiwu – do najwyższej możliwej.

Iran jest silniejszy niż przyznaje Waszyngton

Wszystko to ma ogromne znaczenie w kontekście toczących się negocjacji pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Punktów spornych wciąż jest wiele – pozostaje m.in. kwestia wzbogacania uranu, cieśniny Ormuz, a także zdjęcia sankcji i… ewentualnych inwestycji w Iranie. Pozycja negocjacyjna Teheranu nie jest wcale słaba. Przez pierwsze tygodnie wojny Pentagon chętnie mówił o „zniszczonej” irańskiej armii – ale z najnowszych przecieków wyłania się inny obraz. Według amerykańskich urzędników cytowanych przez CBS News, w chwili zawieszenia broni w kwietniu nienaruszona była wciąż połowa irańskich pocisków balistycznych, uchowały się dwie trzecie irańskich sił powietrznych, a także istotna część marynarki. Zdolności bojowe Teheranu są, rzecz jasna, osłabione – ale to samo dotyczy Waszyngtonu i Tel Awiwu. Izraelska obrona przeciwlotnicza w tej chwili przepuszcza ponad jedną czwartą wszystkich wystrzeliwanych irańskich rakiet.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com