Pilna decyzja Żurka. Odsunął sędziego od czynności służbowych. „Nie ma świętych krów”
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wydał zarządzenie o natychmiastowej przerwie w czynnościach służbowych sędziego Sądu Rejonowego w Warszawie Łukasza Piebiaka. Żurek zaznaczył, że jego dalsza praca uderzałaby w powagę sądu i „godziła w istotne interesy służby”.
Żurek przekazał w poniedziałek 15 czerwca na X, że „prokuratura prowadzi dwa niezależne, wielowątkowe postępowania”. Jedno dotyczy udziału sędziego w tzw. aferze hejterskiej, a drugie usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do miasta stołecznego Warszawy.
Waldemar Żurek o sprawie Łukasza Piebiaka: Zaprzeczenie etosu sędziego
„Sytuacja, w której osoba powołana do wymierzania sprawiedliwości sama staje się podmiotem podejrzeń o fałszowanie dokumentów i próbę przejęcia majątku, jest zaprzeczeniem etosu sędziego. Od sędziów wymaga się więcej, bo to oni mają stać na straży prawa, uczciwości procesu i zaufania obywateli do państwa. Nie ma świętych krów” – napisał minister sprawiedliwości.Afera hejterska w Ministerstwie Sprawiedliwości
15 maja Prokuratura Regionalna we Wrocławiu poinformowała resort sprawiedliwości o szczegółach śledztwa przejętego w kwietniu 2024 roku. Dotyczy ono m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. 28 czerwca 2024 roku Prokurator Regionalny we Wrocławiu skierował do Sądu Najwyższego wniosek o wydanie uchwały ws. pociągnięcia sędziego Łukasza Piebiaka do odpowiedzialności karnej. Ministerstwo Sprawiedliwości zaznaczyło w swoim komunikacie, że wniosku wciąż nie rozpoznano, ponieważ Sąd Najwyższy nie wyznaczył terminu posiedzenia.
Pisaliśmy w Gazeta.pl, że do tzw. afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości doszło w 2019 roku. Resortem kierował wtedy Zbigniew Ziobro. W internecie przeprowadzono akcje, które dyskredytowały sędziów sprzeciwiających się działaniom ówczesnego rządu Zjednoczonej Prawicy. Zdaniem śledczych wiedzę o tych akcjach miał m.in. Łukasz Piebiak, który w latach 2015-2019 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.Sprawa mieszkania w Warszawie
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi też śledztwo w sprawie usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieszkaniem o powierzchni 38 metrów kwadratowych położonym w Warszawie. Chodzi o lokal wart 475 tysięcy złotych.
Śledczy ustalili, że od 12 maja 2023 roku do 28 sierpnia 2024 roku przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Żoliborza toczyło się postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej spadkodawczyni. Według prokuratury sędzia Łukasz Piebiak posłużył się jej podrobionym testamentem. W dokumencie znajdował się zapis, według którego Piebiak był jedynym spadkobiercą.
Źródło: gazeta.pl
