Afera z milionami dla powodzian. PiS: Składamy wniosek do CBA

Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

W Polsce rządzonej przez Donalda Tuska są równi i równiejsi, a ci równiejsi mają legitymację partyjną Koalicji Obywatelskiej. Ale do tego, żeby okradać powodzian, jeszcze nie dochodziło – mówił na konferencji prasowej przez MSWiA we wtorek szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

– Składamy wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, żeby CBA zajęło się sprawą, podobno CBA bada sprawę od wiosny i nic się oprócz tego badania nie dzieje – zapowiedział Błaszczak.

Jak dodał polityk, PiS wystosowało do CBA konkretne zapytania: o zabezpieczenie dokumentacji, o tożsamość osób weryfikujących wnioski i podstawy podjętych decyzji. 

– Wszędzie tam, gdzie pojawia się sekretarz generalny KO, Marcin Kierwiński, mamy do czynienia z kolejnymi aferami. Z aferami, w których w sposób obrzydliwy, taki już skorumpowany do granic możliwości, zwykły człowiek, bardzo często człowiek poszkodowany, który potrzebuje pomocy, jest przez działaczy KO po prostu okradany – mówił z kolei poseł PiS Michał Moskal.- Jesteśmy dzisiaj tutaj po to i za chwilę rozpocznę kontrolę poselską w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, żeby zapytać o to właśnie, co Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, co Marcin Kierwiński, który przecież był pełnomocnikiem ds. rozwiązania tego kryzysu powodzi, zrobił w tej sprawie, żeby dowiedzieć się, jak wspierani są ci, którzy zostali naprawdę poszkodowani, a ile właśnie środków zostało chociażby przeznaczone na tereny, które nie były objęte powodzią – kontynuował polityk.

Bosacki: Jeżeli ktoś popełnia przestępstwa, zostanie ukarany

Jak ustalił portal Wirtualna Polska, 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego trafiło do trzech spółek z jednej wsi. Jedna z nich należy do męża wiceprezes instytucji z Koalicji Obywatelskiej Anny Konieczyńskiej, druga do sąsiada, a trzecia – do właściciela lokalnej telewizji. Jak ujawniła WP, złożone dokumenty dotyczące tych wniosków nie zawierają przekonującej dokumentacji fotograficznej szkód.Szef dolnośląskich struktur KO Michał Jaros powiedział, że Konieczyńska została zawieszona w prawach członka partii i czeka ją sąd koleżeński.

– Sprawę od kwietnia wyjaśniają służby – komentował sprawę dziś w Radiu ZET wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki.

– Z całą pewnością, jeśli ktoś nadużywa władzy, kradnie lub popełnia inne przestępstwa z polityków KO to będzie ukarany zgodnie z prawem – zapowiedział polityk.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com