Hołownia i Kobosko stracą immunitety? Projekty wniosków trafiły do Prokuratury Krajowej
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Prokuratura ma dowody, które jej zdaniem są wystarczające, by przedstawić zarzuty posłowi Szymonowi Hołowni i europarlamentarzyście Michałowi Kobosce. Sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości na Collegium Humanum.
Oprócz wniosków dotyczących Hołowni i Koboski śledczy ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach przygotowali również projekty wniosków o uchylenie immunitetów trzem innym osobom. Są już w Prokuraturze Krajowej – informuje tvn24.pl.
Decyzja Żurka będzie kluczowa dla dalszego biegu sprawy
Śledczy już w lutym mieli wystarczające dowody, a prokurator krajowy Dariusz Korneluk polecił im przesłanie treści „roboczych wniosków” do Prokuratury Krajowej – dowiedzieli się nieoficjalnie dziennikarze „Superwizjera” i tvn24.pl. Wnioski trafiły do Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji.Doszło jednak do zmiany naczelnika Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach. Nowy szef, prokurator Marek Wełna, uznał, że wnioski są niewystarczające, wymagają dalszych prac i poprawek.
Wnioski zaopiniują prok. Beata Marczak, zastępczyni prokuratora generalnego jeszcze z czasów Zbigniewa Ziobry, oraz Dariusz Korneluk.
Jeśli opinie będą pozytywne, Korneluk przekaże wnioski prokuratorowi generalnemu i ministrowi sprawiedliwości Waldemarowi Żurkowi. Ten wraz z pismem przewodnim prześle je marszałkowi Sejmu oraz przewodniczącej Parlamentu Europejskiego.
Śląscy prokuratorzy będą mogli formalnie wezwać Hołownię i Koboskę, przesłuchać ich i przedstawić im zarzuty dopiero wtedy, gdy Sejm i Parlament Europejski przegłosują wnioski o uchylenie immunitetów. Sprawa Collegium Humanum
Collegium Humanum powstało w 2018 roku i szybko zyskało miano „fabryki dyplomów”. W 2022 roku tygodnik „Newsweek” ujawnił, że uczelnia umożliwiała uzyskanie dyplomu MBA w bardzo krótkim czasie. Korzystały z tego m.in. osoby zasiadające w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa za rządów PiS. Później okazało się, że dyplomy zdobywali tam również działacze związani m.in. z KO.
W listopadzie 2024 roku dziennikarze poinformowali, że na liście studentów znajdował się także Szymon Hołownia. „Byli pracownicy twierdzą, że był na liście studentów, ale nie przychodził na zajęcia” – pisał wówczas „Newsweek”. Hołownia zaprzeczył doniesieniom i zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec Collegium Humanum „za bezprawne obracanie danymi osobowymi”.
Według informatorów Hołownia dostał dyplom, a Kobosko prowadził negocjacje dotyczące jego uzyskania oraz możliwości bezpłatnego studiowania. Kobosko przyznał, że w 2020 roku złożył swoje i Hołowni dokumenty rekrutacyjne. Jak tłumaczył, chcieli „po bożemu” ukończyć studia przed kampanią prezydencką w 2025 roku.
Źródło: gazeta.pl
