Dzień Niepodległości Ukrainy. Tusk: Jesteśmy całym sercem z walczącym narodem
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
W poniedziałek Ukraina obchodzi Dzień Niepodlegości. O solidarności z naszym sąsiadem zapewnił premier Donald Tusk w okolicznościowym wpisie w mediach społecznościowych.
„My, Polacy, wiemy, co znaczy płacić najwyższą cenę za niepodległość. Wiemy, co znaczą słowa „Za wolność waszą i naszą”. I dlatego Naród Polski jest dziś, w Dniu Niepodległości Ukrainy, całym sercem z walczącym Narodem Ukraińskim” – napisał w poniedziałek na portalu X premier Donald Tusk.
Do ukraińskiego święta odniósł się też wcześniej m.in. wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.
„Polska jest dumna, że jako pierwszy kraj na świecie, tego samego dnia co Kanada, uznała niepodległość Ukrainy. Składam hołd bohaterom Sił Zbrojnych Ukrainy za to, że tak skutecznie przeciwstawili się agresji Putina. Rosyjski imperializm stanowi zagrożenie dla całej Europy” – zaznaczył minister.Dzień Niepodległości w Ukrainie
24 sierpnia Ukraina po raz 35. obchodzi Dzień Niepodległości. Ta była republika ZSRR, stała się niezawisłym państwem 24 sierpnia 1991 roku, kiedy to Rada Najwyższa (parlament) w Kijowie uchwaliła Akt Niepodległości.
W poniedziałek w Kijowie odbywa się spotkanie przedstawicieli tzw. koalicji chętnych, czyli grupy państw wspierających Ukrainę. Do Kijowa przybyli już m.in. brytyjski premier Andy Burnham i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. Polskę reprezentuje minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który zdalnie uczestniczy w obradach.
– Naród ukraiński zasługuje nie tylko na nasze dalsze wsparcie, ale też na naszą wdzięczność i szacunek – podkreślił w poniedziałek Andy Burnham. – Chcę wam powiedzieć coś, co słyszycie zbyt rzadko: dziękuję – dodał.Wołodymyr Zełenski: Putin popełnił najważniejszy błąd
– W tej chwili jest nam wszystkim naprawdę bardzo ciężko. Ale jest siła, która mocno trzyma nas za rękę i wcale nie jest niewidoczna. To siła naszego wspólnego kręgu: wsparcie dla siebie nawzajem, brak wątpliwości co do osoby obok nas, wiara we wszystkich Ukraińców. I dopóki wróg nie przerwie tego naszego kręgu, Ukraina nie upadnie, osiągnie pokój i odniesie sukces – mówił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w poniedziałkowym wystąpieniu z okazji Dnia Niepodległości.
– We wszystkich swoich planach wobec Ukrainy Putin popełnił najważniejszy błąd. Wróg policzył nasze zasoby, nasze zapasy, nasz sprzęt, ale nie wziął pod uwagę tego, co było kluczowe. Ludzi. Największego osiągnięcia niepodległości Ukrainy – dodał.
– Ukraina już rozwiązała problemy, które początkowo wydawały się nie do pokonania. Pamiętacie dzień, kiedy 40 „szahidów” [dronów – red.] po raz pierwszy poleciało w kierunku Kijowa? Niektórzy krzyczeli, że to koniec, podczas gdy inni szukali i znajdowali rozwiązania. Teraz zestrzeliwujemy ponad 90 proc. „szahidów” – wskazywał Wołodymyr Zełenski. „Rosja nie chce pokoju. Chce mobilizacji”
Według ukraińskiego prezydenta Władimir Putin „tkwi w przeszłości”. – Wciąż patrzy na Ukrainę w starym stylu, taką, która będzie milczała, tolerowała, tolerowała. Ta Ukraina nie istnieje nigdzie poza jego „małymi teczkami z raportami”. Nasze państwo od dawna jest inne. Nie (jest) obserwatorem, lecz graczem. Nie ofiarą, lecz walczącym – podkreślał.
– Nie pozwolimy im przejąć inicjatywy, oszukać Europy i całego świata, że wystarczy oddać Donbas i wszystko wkrótce się skończy. Nie mamy złudzeń. (…) Rosja nie chce pokoju. Chce mobilizacji. (…) Putin ma nadzieję, że jesteśmy zmęczeni. Ale wiemy, że jest śmiertelny. Nigdy nas nie rozumiał – zaznaczył.
Źródło: gazeta.pl
