Sikorski o „niewygodnej prawdzie” ws. Rosji. „Europa musi zaakceptować większe ryzyko”

Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Zdaniem Radosława Sikorskiego Europa powinna zmienić swoją strategię wobec Rosji. Szef MSZ podkreślił, że Zachód nie może ulegać rosyjskim żądaniom z powodu obaw przed eskalacją agresywnych działań Kremla.

„Europa nie może obronić Rosji przed nią samą. Strach przed całkowitym zbuntowaniem się Władimira Putina paraliżował Zachód już wystarczająco długo” – napisał Radosław Sikorski w opublikowanym w czwartek 27 sierpnia artykule dla brytyjskiego tygodnika „The Economist”.


Minister spraw zagranicznych stwierdził, że przez wiele lat po upadku Związku Radzieckiego Zachód robił wszystko, aby nie upokorzyć Rosji, a zamiast tego traktować ją jak odpowiedzialnego członka społeczności międzynarodowej. Sikorski podkreślił, że taka strategia nie przyniosła pożądanych rezultatów, co pokazuje m.in. postawa Kremla wobec wojny w Ukrainie. Zauważył, że Władimir Putin nie wykazuje chęci zawarcia porozumienia pokojowego, które zakładałoby coś innego niż kapitulację Ukrainy.Radosław Sikorski o dwóch obawach dotyczących zmiany strategii wobec Rosji

Według Sikorskiego Zachód uzasadnia zachowawczą postawę wobec Kremla na dwa sposoby. Niektórzy obawiają się, że większa presja gospodarcza i militarna doprowadzi do rozpadu Rosji w jej obecnym kształcie, a władzę przejmą tam politycy jeszcze groźniejsi z punktu widzenia Europy niż Putin. Inni wskazują na możliwą eskalację agresywnych działań Moskwy, również w obszarze broni nuklearnej. Zdaniem szefa MSZ oba te argumenty są błędne.

Sikorski zwrócił uwagę na wysoce scentralizowany system polityczny Rosji oraz pamięć o problemach związanych z rozpadem Związku Radzieckiego, która tłumi nastroje separatystyczne. Według niego nawet w przypadku kryzysu przywództwa lub poważnego niepowodzenia militarnego bardziej prawdopodobnym scenariuszem byłaby walka elit rządzących o władzę, a nie rozpad kraju.

Szef MSZ uważa też, że groźby eskalacji nie są reakcją na nowe kryzysy, a elementem ugruntowanego systemu panującego w Rosji. „Kreml działa na podstawie prostego założenia: nie że Rosja jest silniejsza, ale że demokratyczni przeciwnicy zawahają się przed sprawdzeniem jej słabości. Europa powinna zatem oprzeć się pokusie przedwczesnych negocjacji” – napisał Sikorski.

„Europa musi zaakceptować większe ryzyko w perspektywie krótkoterminowej”

„Niewygodna prawda jest taka, że Europa musi zaakceptować większe ryzyko w perspektywie krótkoterminowej, aby uniknąć znacznie poważniejszych zagrożeń w przyszłości. Naszym celem nie może być jedynie unikanie eskalacji. Chodzi o przekonanie Putina i jego ludzi, że eskalacja nic im nie da i że jesteśmy gotowi poświęcić więcej niż tylko pieniądze, aby stanąć w swojej obronie. Mamy to, czego potrzeba. Podstawowym obowiązkiem europejskich przywódców jest ochrona swoich obywateli przed rosyjskimi zagrożeniami, a nie ochrona Rosji przed nią samą” – stwierdził Sikorski.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com