Ceny poleciały na łeb na szyję. Orlen obniża je w hurcie
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
Od soboty działa trzeci już pakiet CPN. Kierowcy oszczędzają ponad złotówkę na każdym litrze paliwa. A to nie koniec świetnych wiadomości.
Kiedy benzyna po 5,19 zł? – pytają politycy prawicy, starając się w ten sposób wyśmiać Donalda Tuska, który składał obietnicę takiej ceny kilka lat temu. – Jak uwzględnić inflację, to ówczesne 5,19 to dzisiejszej 7 zł – odpowiadają zwolennicy obecnego obozu rządzącego.
Tak czy siak, ceny w sobotę wyraźnie spadły, bo wszedł trzeci już w tym roku pakiet CPN. Zgodnie z wczorajszym rozporządzeniem maksymalne ceny paliw to 6,73 za benzynę Pb95 oraz 7,88 zł za olej napędowy. Efekt? Ponieważ o obniżkach było wiadomo już od czwartku, to część kierowców nie tankowało, tylko czekało. I dziś na części stacji paliw ustawiły się kolejki.
To jednak nie jest koniec dobrych wiadomości, ci z nieco pełniejszym bakiem mogą poczekać bowiem kolejne parę dni i wówczas ceny zapewne będą jeszcze niższe. Tanieje bowiem ropa naftowa, po tym jak Europa postanowiła uwolnić rezerwy ropy naftowej. To efekt nacisku ze strony Donalda Trumpa, który groził blokadą sprzedaży do Unii Europejskiej oleju napędowego (a to tego paliwa najbardziej brakuje na Starym Kontynencie).
W efekcie w piątek po południu oficjalnie potwierdzono, że państwa G7 (grupa najbardziej uprzemysłowionych krajów świata) uwolnią 100 mln baryłek ropy naftowej i oleju napędowego. Głównie chodzi tu jednak o rezerwy Francji, Niemiec i Włoch.
Jak podał PAP, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol oświadczył w piątek, że ceny ropy naftowej zaczęły spadać po decyzji o uwolnieniu z rezerw 100 mln baryłek paliw przez państwa grupy G7 i ich partnerów – uwolnienie tych rezerw ma nastąpić w ciągu czterech miesięcy. Ropa naftowa tanieje, bo inwestorzy widzą też światełko w tunelu związane z blokadą cieśniny Ormuz. Coraz gorzej ma się finansowo Iran. Inflacja ma sięgać tam aż 90 proc., a w kasie państwa pustka jest coraz większa, bo USA skutecznie blokują sprzedaż ropy z tego kraju. By zwiększyć presję, Amerykanie właśnie wysłali w region Zatoki Perskiej kolejny lotniskowiec i dodatkowe 10 tys. żołnierzy.
Co trzyma jeszcze Iran na wojnie? Wybory w USA.
„Donald Trump także jest w tarapatach, ponieważ cena ropy naftowej waha się w okolicach 100 dolarów za baryłkę, a w efekcie wysokie ceny paliw uderzają w amerykańskich konsumentów i to tuż przed listopadowymi wyborami w tym kraju” – pisze Bloomberg.
Cytowany przez agencję Bader Al-Saif z Uniwersytetu Kuwejckiego mówi jednak: „Każdy ma swój punkt krytyczny, Iran nie jest wyjątkiem”. I zaraz dodał, że oznaką dochodzenia do tego punktu jest to, że Iran proponował niedawno siedmiodniowy rozejm, a? minister spraw zagranicznych tego kraju Abbas Araghchi zasugerował powrót inspektorów nuklearnych ONZ, jeśli sankcje gospodarcze zostaną złagodzone. Orlen obniża ceny w hurcie
W sobotę Orlen znacznie obniżył bowiem ceny w hurcie. Benzyna potaniała o 232 zł, a diesel o 337 zł. To ceny przed doliczeniem VAT, co oznacza, że realne zyski to ok. 25 groszy na PB95 i ok. 35 groszy na oleju napędowym. To efekt programu CPN.
Ceny w hurcie w Orlenie to na teraz za 1000 litrów:
- benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 – 5 tys. 986 zł,
- benzyna bezołowiowa Super Plus 98 – 6 tys. 793 zł,
- olej napędowy Ekodiesel – 6 tys. 943 zł.
Przypomnijmy, że w piątek opublikowano rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżenia stawek podatku akcyzowego na niektóre paliwa. To ono sprawiło, że wysokość akcyzy obniża stawkę tego podatku na benzyny z 1529 zł do 1239 zł na metr sześc., a także stawkę akcyzy na olej napędowy z 1160 zł na 880 zł na metr sześc. Również do 880 zł na metr sześc. obniżona zostaje stawka akcyzy na biokomponenty stanowiące samoistne paliwa.
Z kolei rozporządzenie dotyczące VAT ma na celu obniżenie do 8 proc. stawki podatku od towarów i usług na dostawę benzyn, olejów napędowych oraz biokomponentów stanowiących samoistne paliwa. Stawka podstawowa tego podatku to 23 proc. Zmiana ma obowiązywać do końca roku. Obniżka cen paliw kosztować będzie miliardy
Obniżka paliw, choć częściowo zostanie sfinansowana podatkiem od nadmiarowych zysków koncernów energetycznych, to nie będzie neutralna dla budżetu. Wręcz przeciwnie – zapłacimy za nią miliardy złotych.
Ekonomista dr Sławomir Dudek wylicza, że pierwszy pakiet CPN kosztował ok. 4,7 mld zł, drugi obowiązujący pod koniec sierpnia ok. 0,5 mld zł. Rekord pobije jednak najnowszy pakiet. CPN nr 3 ma bowiem kosztować ok. 5,34 mld zł (3,24 strat na samym VAT i 2,1 mld na akcyzie)
„Razem to około 10,5 mld zł. W ostatniej odsłonie przynajmniej jest finansowanie na ok. 4 mld zł z windfall tax, deficyt programu to zatem i tak 6,5 mld zł” – wylicza dr Dudek. I zaraz dodaje:
„Dla wyobrażenia skali. Polska umowa na 32 F-35 wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym to ok. 21 mld zł. A więc trzy odsłony CPN to równowartość mniej więcej połowy całego polskiego kontraktu na F-35. Inaczej mówiąc, licząc proporcjonalnie wartość całego pakietu: około 16 F-35.”Dudek przypomina, że obniżka cen jest nie do końca sprawiedliwa społecznie – tzn. korzystają na niej wszyscy w równy sposób, i osoby biedne, i bardzo zamożne. Jego zdaniem to złe rozwiązanie, bo pomoc nie rośnie wraz z potrzebą, a z tym ile kto zużyje litrów benzyny czy oleju. W efekcie więcej zyskają nawet ci bogatsi, bo to oni teoretycznie częściej się przemieszczają.
Źródło: gazeta.pl
