Czarzasty odpowiada Nawrockiemu ws. cen paliw. „Pod tym względem pan tchórzy”

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Włodzimierz Czarzasty skrytykował prezydencki projekt ustawy dotyczący obniżenia kosztów tankowania i zarzucił Karolowi Nawrockiemu chęć przerzucenia wydatków na obywateli. – Panie prezydencie – ma pan szansę na to, żeby ludzie płacili mniejsze ceny za benzynę – powiedział podczas konferencji prasowej.

Konflikt na szczytach władzy dotyczący sposobów na walkę z wysokimi cenami na stacjach paliw przybiera na sile. Po tym, jak prezydent Karol Nawrocki zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi branie polskich kierowców za zakładników, do dyskusji włączył się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Dwa odmienne pomysły na tańsze paliwo

Szef parlamentu wskazał na zasadniczą różnicę w podejściu do finansowania programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej”. Projekt rządowy opiera się na wprowadzeniu podatku od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych, co ma przynieść do budżetu około 4 mld zł na pokrycie obniżek akcyzy i VAT. Całkowity koszt pakietu osłonowego szacowany jest z kolei na 5,2 mld zł.Z kolei prezydencka propozycja przewiduje m.in. tymczasowe ograniczenie marż firm naftowych, zwolnienie sprzedaży paliw z podatku detalicznego oraz możliwość obniżania akcyzy rozporządzeniem Ministra Energii. Zdaniem Włodzimierza Czarzastego pomysł Pałacu Prezydenckiego uszczupli dochody budżetowe, a koszty zostaną przerzucone na obywateli.

– Panie prezydencie – ma pan szansę na to, żeby ludzie płacili mniejsze ceny za benzynę. Niech pan podpisze ustawę, która jest zaproponowana przez rząd, bo rząd rządzi, a prezydent reprezentuje Polskę i taki jest podział kompetencji. Zmiana wszystkich marż, obniżki i tego typu rzeczy oznaczają mniejsze wpływy do budżetu. Jak pan jest odważny, to trzeba powiedzieć: źródłem finansowania tej i tej ustawy są wydatki na sprawy socjalne, wydatki na zbrojenia albo wydatki na ochronę zdrowia – powiedział Czarzasty dziennikarzom w Sejmie. – Pod tym względem pan tchórzy – dodał.Decyzja w rękach prezydenta i Trybunału

Marszałek Sejmu zapowiedział, że parlament zajmie się projektami prezydenckimi dopiero po tym, jak Karol Nawrocki podejmie decyzję w sprawie uchwalonej w miniony piątek ustawy rządowej. Jest to druga próba wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków – poprzednią ustawę prezydent skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do sprawy podczas wizyty w Nowym Jorku i podtrzymał swoje krytyczne stanowisko wobec działań rządu.

– Jestem zawiedziony premierem Tuskiem, że – mając dobrą propozycję ustawową z Pałacu Prezydenckiego – nie chce jej po prostu przyjąć, nie chce doprowadzić do tego, że zostanie przyjęta przez polski parlament i wówczas ją podpiszę. Ta ustawa jest niekonstytucyjna i sprawia, że łamiemy pewną fundamentalną zasadę prawa – powiedział prezydent podczas oświadczenia dla mediów w Nowym Jorku.

Premier Donald Tusk zapewnił, że w przypadku złożenia podpisu pod ustawą opodatkowującą koncerny, rząd natychmiastowo przywróci niższe stawki na stacjach w ramach programu „Ceny Paliwa Niżej”. Obecnie uchwalona przez Sejm ustawa czeka na procedowanie w Senacie.Projekt ustawy prezydenckiej

Projekt nowelizacji przepisów dotyczących zapasów ropy i bezpieczeństwa paliwowego państwa został złożony w Sejmie przez prezydenta w miniony piątek. Wśród głównych założeń dokumentu znalazło się czasowe zamrożenie marż naliczanych przez spółki paliwowe oraz wprowadzenie okresowego zwolnienia sprzedaży paliw z podatku detalicznego.

Ponadto propozycja ta przyznaje rządowi prawo do natychmiastowej reakcji i podjęcia specjalnych kroków w przypadku pojawienia się gwałtownych zakłóceń na rynku naftowym.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com