Słowacka furtka dla GRU: czy Moskwa odbuduje szpiegowskie wpływy w Europie Środkowej?

wszystkoconajwazniejsze.p

Po fali wydaleń rosyjskich dyplomatów Kreml szuka nowych punktów oparcia w Unii Europejskiej. Wznowienie wymiany attachés wojskowych między Bratislavą a Moskwą pokazuje, gdzie je znajduje – tuż za południową granicą Polski.

Co się wydarzyło

Z informacji, które wyszły na jaw 8 października 2026 roku, wynika, że Słowacja i Rosja przywracają wymianę attachés wojskowych. Bratislava wysyła do Moskwy dwóch oficerów i czeka na przyjazd rosyjskiego przedstawiciela. Stanowisko attaché objął generał brygady Slavomír Staviarsky, a jego zastępcą został pułkownik Ivo Gahír. Jak podała słowacka telewizja publiczna STVR, Staviarsky przebywa w Moskwie już od początku sierpnia 2026 roku – kontakty ruszyły więc na długo przed oficjalnym komunikatem.

Według Deutsche Welle z 13 października Rosjanie zaakceptowali kandydaturę 46-letniego oficera marynarki Maksima Wierieżana, wcześniej pracującego w ambasadzie Rosji w Rzymie. Nie widnieje on jeszcze na liście akredytowanych attachés.

Dlaczego Kreml potrzebuje nowych wrót

Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku rosyjskie służby poniosły w Europie dotkliwe straty. Państwa europejskie masowo wydalały dyplomatów za działalność niezgodną z Konwencją wiedeńską z 1961 roku. W lipcu 2022 roku szef brytyjskiego MI6 Richard Moore mówił publicznie o wydaleniu ponad 400 rosyjskich oficerów wywiadu działających pod przykrywką dyplomatyczną, co jego zdaniem zmniejszyło możliwości Moskwy w Europie mniej więcej o połowę.

Jednym z głównych punktów oparcia rosyjskich służb w UE były Węgry. Po dojściu do władzy Pétera Magyara Kreml zaczął jednak szukać nowych dróg odbudowy obecności i skupił się na Słowacji, której sprzyjają warunki polityczne po powrocie Roberta Fico na stanowisko premiera jesienią 2023 roku. Analitycy widzą w tym próbę przekształcenia Słowacji w nowy ośrodek działalności wywiadowczej i wywrotowej w Europie Środkowej.

Słowacja z 2022 roku i Słowacja dziś

Ten zwrot jest tym bardziej uderzający, że w 2022 roku Bratislava działała zdecydowanie. Najpierw, 14 marca, wydaliła trzech dyplomatów po zatrzymaniu osób podejrzewanych o szpiegostwo na rzecz Rosji w sektorze obronnym, a 30 marca ogłosiła ograniczenie personelu ambasady rosyjskiej o 35 osób. Wśród wydalonych był attaché wojskowy Siergiej Sołomasow, oskarżony o szpiegostwo. Śledztwo ustaliło, że w kwietniu 2021 roku zwerbował on za pieniądze Bohuša Garbára, autora portalu Hlavné správy. Słowackie media opublikowały nagranie, na którym rosyjski dyplomata wręcza mu dwa banknoty po 500 euro. Stanowisko attaché przez długi czas pozostawało puste, co wyraźnie osłabiło rosyjski wywiad wojskowy.

Po powrocie Fico do władzy w październiku 2023 roku kurs zmienił się o 180 stopni. Rząd wstrzymał państwową pomoc wojskową z zapasów armii, a w listopadzie odrzucił przygotowany przez poprzedników 14. pakiet pomocy dla Ukrainy. 22 grudnia 2024 roku premier po raz pierwszy od 2016 roku poleciał do Moskwy na spotkanie z Putinem. Kolejne rozmowy odbyły się 9 maja 2025 roku. W grudniu 2025 roku Fico zapowiedział w liście do przewodniczącego Rady Europejskiej Antónia Costy, że zablokuje na szczycie UE wszelkie finansowanie wydatków wojskowych Ukrainy na lata 2026 i 2027.

Kandydat, który nie przeszedł

Najciekawszy jest wątek odrzuconego kandydata. Latem tego roku Rosja próbowała uzyskać agrément dla kapitana pierwszej rangi Maksima Garyczewa, lecz Bratislava się nie zgodziła. Jego biografia pokazuje, jakie zadania GRU chciałoby realizować przez placówkę dyplomatyczną. Pod koniec drugiej dekady XXI wieku był pomocnikiem attaché wojskowego w Wiedniu, gdzie miał utrzymywać bliskie kontakty z Martinem Weissem z austriackiego BVT, bohaterem sprawy o infiltrację austriackich służb, powiązanej z siecią Jana Marsaleka. W maju 2026 roku wiedeński sąd skazał za szpiegostwo Egista Otta.

W latach 2022–2024 Garyczew miał służyć w jednostkach specnazu i uczestniczyć w walkach na Ukrainie. Według dostępnych informacji był zamieszany w „czystki”, działania filtracyjne na terenach okupowanych, pozasądowe zatrzymania Ukraińców według wcześniej przygotowanych list oraz w tworzenie sieci nielegalnych więzień w piwnicach zajętych budynków, gdzie ludzi torturowano prądem, bito i poddawano pozorowanym egzekucjom. Próba wysłania takiej osoby do NATO-wskiego państwa wiele mówi o intencjach Moskwy.

Co to znaczy dla Polski

Ze względu na bliskość geograficzną i wspólną granicę Polska ma tu własny interes. Jeśli Słowacja stanie się jedynym państwem UE otwartym na rosyjskie służby, powstanie luka w systemie bezpieczeństwa regionu. Odbudowa agenturalnych pozycji GRU to dodatkowe możliwości dla działań dywersyjnych, cyberataków i wsparcia rosyjskich sieci wpływu także poza Słowacją. Szczególnie niepokojące są opublikowane w październiku oceny zachodnich służb, według których Rosja nasiliła operacje przeciwko europejskiemu przemysłowi obronnemu, w tym przeciwko szefom firm wspierających Ukrainę.

Krytycy w samej Słowacji, tacy jak poseł Postępowej Słowacji Tomáš Valášek, wskazują, że wymiana opłaca się wyłącznie Kremlowi: słowacki attaché w Moskwie będzie miał ograniczony dostęp do ważnych informacji, a jego rosyjski odpowiednik w Bratislavie zyska legalną platformę do szerzenia dezinformacji i wpływania na opinię publiczną. Słowackie MSZ mówi o pragmatycznym dialogu, lecz bez wspólnej, zasadniczej reakcji partnerów z UE i NATO pragmatyzm ten może zamienić się w kanał dla rosyjskich operacji hybrydowych przeciw demokracjom.

Autor: Franciszek Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com