Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Wiele ofiar śmiertelnych
Nawet kilkadziesiąt osób mogło zginąć w zderzeniu dwóch pociągów, do którego doszło między miastami Los Yebenes i Urda w prowincji Toledo. Na linii łączącej Madryt z Andaluzją zawieszono ruch kolejowy.
W środę (28 października) około godziny 9 rano pociąg państwowego przewoźnika AVE Renfe, jadący z Madrytu w kierunku Sewilli, zderzył się z pociągiem prywatnego operatora Iryo, który jechał w przeciwnym kierunku. W obu składach łącznie było około 544 osób – podał dziennik „El Pais”.
Gazeta przekazała także, że w wyniku zderzenia dwa wagony się wykoleiły i spadły z nasypu. Operator kolejowy Adif poinformował, że linia łącząca Madryt z południową Andaluzją jest zamknięta.
Wypadek kolejowy w Hiszpanii. Są ofiary śmiertelne
W mediach pojawiają się informacje o ofiarach śmiertelnych, ale są rozbieżności na temat ich liczby. „El Pais”, powołując się na lokalne władze, podaje, że zginęło co najmniej 30 osób. Z kolei gazeta „ABC” pisze o nawet 50 ofiarach.
Esther Padilla, rzeczniczka rządu wspólnoty Kastylia-La Mancha (w skład której wchodzi prowincja Toledo), w rozmowie ze stacją TVE, potwierdziła na ten moment śmierć co najmniej 10 osób. Zastrzegła jednak, że „liczba ta prawie na pewno wzrośnie”.
Ministerka zdrowia Monica Garcia powiedziała natomiast w publicznym radiu Cadena SER, że nie jest jeszcze znana dokładna liczba ofiar i rannych. Sam wypadek określiła jako „bardzo poważny”.
Na miejsce wypadku skierowano liczne karetki i helikoptery. Okoliczne szpitale przygotowują się na przyjęcie rannych, a władze miejscowości Urda, w pobliżu której doszło do zderzenia, na prośbę Obrony Cywilnej przygotowują halę sportową, która w razie potrzeby ma posłużyć do przyjęcia poszkodowanych.Media: Przyczyną wypadku mógł być błąd ludzki
Ministerstwo transportu i spółka Adif, odpowiedzialna za infrastrukturę kolejową, analizują hipotezę, zgodnie z którą przyczyną katastrofy mógł być „błąd ludzki pracownika Adif” podczas usuwania awarii głównego systemu sygnalizacji – podał „El Pais”, powołując się na źródła rządowe.
Według wstępnych ustaleń jeden z pociągów zatrzymał się lub znacząco zwolnił na kilka minut przed wypadkiem z powodu problemów z ruchem na linii – przekazał portal 20minutos. Wtedy najechał na niego od tyłu pociąg jadący z Madrytu do Sewilli. Pasażerowie, którzy zadzwonili do publicznego radia Cadena SER, mówili o „potężnym uderzeniu”.
Premier Hiszpanii: Jestem wstrząśnięty
W sprawie wypadku w prowincji Toledo głos zabrał premier Hiszpanii. „Jestem wstrząśnięty poważnym wypadkiem kolejowym w prowincji Toledo. Wyrazy współczucia, solidarności i wsparcia dla wszystkich ofiar oraz ich rodzin” – napisał na X Pedro Sanchez. Partie polityczne w Hiszpanii odwołały wydarzenia związane z trwającą w kraju kampanią wyborczą.
MSZ Polski: Na ten moment brak informacji o poszkodowanych Polakach
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór przekazał, że resort sprawdza doniesienia medialne o katastrofie kolejowej w Hiszpanii. – Nasz konsulat w Hiszpanii działa. Na teraz nie ma informacji o poszkodowanych Polakach – powiedział.
Kolejna katastrofa w tym roku na hiszpańskiej kolei
W styczniu tego roku doszło do równie tragicznego zdarzenia na hiszpańskiej kolei. W Adamuz w prowincji Kordoba pociąg przewoźnika Iryo zjechał na sąsiedni tor i zderzył się z pociągiem AVE. Zginęło wówczas 45 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Eksperci badający przyczyny tego wypadku ocenili we wstępnym raporcie, że przed zderzeniem jeden z pociągów przejechał po uszkodzonym odcinku torów.
Była to najtragiczniejsza katastrofa kolejowa w Hiszpanii od 2013 roku, gdy pociąg Alvia wypadł z zakrętu w pobliżu Santiago de Compostela. Zginęło wówczas 80 osób, a 145 zostało rannych.
Źródło: gazeta.pl
