Polska przekaże Ukrainie dwa myśliwce MiG-29. „Odnośnie pozostałych sprawa jest w toku”
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Wyborcza.pl
MON zakładał przekazanie Ukrainie dziewięciu myśliwców MiG-29. Umowa objęła dwa, ponieważ, jak wyjaśnił wiceszef MON Paweł Zalewski w TVP Info, Kijów nie jest zainteresowany tymi maszynami tak jak wcześniej.
Rozmowy na temat przekazania myśliwców MiG-29 Ukrainie trwają od grudnia 2025 roku. Sztab Generalny Wojska Polskiego informował, że maszyny się coraz bardziej eksploatują, a Siły Zbrojne RP nie widzą perspektyw ich dalszej modernizacji. W zamian Kijów miał przekazać Polsce wybrane technologie dronowe i rakietowe. Negocjacje na pewien czas utknęły w miejscu, ponieważ Ukraina prawdopodobnie oczekiwała, że maszyny będą w lepszym stanie.
Polska przekaże Ukrainie myśliwce MiG-29
Ostatecznie Polska przekaże Ukrainie dwa myśliwce. – Jest umowa dotycząca przekazania dwóch MiG-ów 29 Ukrainie. Odnośnie pozostałych MiG-ów sprawa jest w toku – poinformował w czwartek w TVP Info wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski. Przypomnijmy, że wiceszef resortu w styczniu precyzował w rozmowie z TVP World, że Warszawa planowała przekazać Kijowowi dziewięć myśliwców.
– Ukraińcy uważają, że najbardziej pożądanymi przez nich maszynami są F-16, Mirage, inne nowoczesne samoloty. Myślę, że ten poziom zainteresowania MiG-ami, który był jakiś czas temu, uległ zmniejszeniu – powiedział Zalewski w TVP Info.
Ukraina chciała modernizacji MiG-ów
O tym, że Ukraina straciła zainteresowanie MiG-ami, wiceszef MON mówił już w czerwcu. – Mam takie przekonanie, że Ukraińcy chcieliby, aby te MiG-i były dopasowane do bardziej nowoczesnych warunków bojowych. Natomiast po naszej stronie w tym momencie nie ma zainteresowania i zgody na to, abyśmy ponosili tego koszty – powiedział wówczas wiceminister obrony w RMF FM.
Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował, aby koszty poniosły inne kraje sojusznicze. – Jeżeli Ukraina widzi potrzebę modernizacji, to jak najbardziej możemy pomóc, ale koszty są po stronie państwa ukraińskiego lub po stronie państw sojuszniczych, które będą chciały je pokryć. Tak jak naprawa na przykład krabów czy leopardów jest współfinansowana choćby przez Luksemburg. Myślę, że takie możliwości tutaj też istnieją – mówił podczas lipcowej konferencji prasowej minister obrony narodowej.
Źródło: gazeta.pl
