Co dalej z polsko-koreańską elektrownią atomową? Wicepremier Sasin: To długi proces. Obecnie wymaga koordynacji

pixabay.com/distelAPPArath

Niezbędna jest koordynacja działań i wsparcie rządów Polski i Korei Południowej ws. budowy elektrowni jądrowej – podkreślił wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Wicepremier, który uczestniczy w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, pytany był, kiedy można spodziewać się podpisania ostatecznych umów w tej sprawie.

Na dziś: lokalizacja i finansowanie

Jeżeli chodzi o umowy inwestorskie, to jest długi proces, bo to jest kwestia wynegocjowania wszystkich spraw: modelu finansowego, harmonogramu, też kwestii technicznych, więc nie przewiduję, żeby to mogło nastąpić bardzo szybko 

– powiedział Sasin.

To, co możemy szybko zrobić po polskiej stronie, to zintegrować polskie podmioty w ramach jednej spółki, która będzie dla strony koreańskiej takim polskim partnerem w tym projekcie i przystąpić do rozmów ze stroną koreańską o bardzo konkretnych umowy inwestycyjnej

 – poinformował.

Jak przekazał szef MAP, „dzisiaj jesteśmy na etapie studium możliwości, które jest przygotowane wspólnie przez stronę polską i KHNP, czyli koreańską, która odnosi się do podstawowych rzeczy: lokalizacji, mechanizmów finansowania„. „To będziemy mieli za chwilę uzgodnione” – dodał.

Wielomiesięczne rozmowy o umowie

„Następnym krokiem będzie skonkretyzowanie działań ze strony rządów polskiego i koreańskiego, pewnie w ramach konkretnej umowy” – wskazał Sasin. „Te rozmowy mogą trwać wiele miesięcy, bo to nie będzie hamowało tych działań, które są niezbędne dzisiaj, czyli uzyskanie konkretnych pozwoleń, zgód, przygotowanie całej niezbędnej dokumentacji, co jest najbardziej długotrwałym i najtrudniejszym elementem tego procesu” – przyznał.

Pytany, czy podczas Światowego Forum Ekonomicznego uda się zrobić kolejny krok, odpowiedział, że w Davos ma zaplanowanych szereg spotkań ze stroną koreańską np. z KHNP. „Będę miał spotkanie z Lee Chang-Yangiem, czyli moim odpowiednikiem w tym procesie, ministrem Handlu, Infrastruktury i Energii Korei. Myślę, że uzgodnimy tu szczegóły naszych wspólnych działań jako rządów w tej sprawie, bo tu jest niezbędna koordynacja działań i wsparcia dla tej inwestycji” – zauważył wicepremier.

Polski atom z pomocą USA i Korei

Oferty budowy elektrowni jądrowych w ramach programu polskiej energetyki jądrowej (PPEJ) złożyły amerykańskie Westinghouse, francuskie EDF i koreańskie KHNP. Na początku listopada ub.r. Rada Ministrów przyjęła uchwałę, w której wskazała, że pierwsza elektrownia ma powstać w technologii AP1000 firmy Westinghouse. Wcześniej w Seulu spółki ZE PAK, PGE i koreańskie KHNP podpisały list intencyjny ws. opracowania planu budowy w Pątnowie elektrowni w oparciu o koreańską technologię. Według przedstawicieli rządu jest to projekt niezależny od PPEJ.

Pierwszy blok jądrowy ma powstać do 2033 roku. Zgodnie z Programem Polskiej Energetyki Jądrowej kolejne bloki miałyby powstawać co dwa lata do 2043 r. Miałyby one moc od 6 do 9 GWe. 

Źródło

About Post Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com