Atak nożownika w klasztorze. Nowe informacje o rannych. Prokuratura sformułowała zarzuty

Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Prokuratura sformułowała zarzuty przeciwko 31-letniemu obywatelowi Ukrainy, który zabił księdza i ranił cztery inne osoby w klasztorze w Jarosławiu. Napastnik wciąż przebywa w szpitalu. – Wymaga opieki lekarskiej zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym – poinformowali śledczy.

Atak miał miejsce w czwartek (24 września) przed południem na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ul. Benedyktyńskiej na Podkarpaciu. 31-letni obywatel Ukrainy ranił nożem czterech mężczyzn i jedną kobietę. Poszkodowani trafili do szpitala. Zmarł ciężko ranny ksiądz. Policja zatrzymała napastnika, który nie stawiał oporu. Śledztwo na miejscu prowadzą prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu. 

– Pozostali pokrzywdzeni są w stanie stabilnym. Nic nie zagraża ich życiu. Mamy nadzieję, że ten stan nie ulegnie zmianie – poinformowała prokuratura podczas konferencji prasowej w Przemyślu. 

Atak nożownika w Jarosławiu. Prokuratura sformułowała zarzuty

Prokuratura poinformowała o sformułowaniu zarzutów wobec Ihora M. – Zarzuty dotyczą zbrodni zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa pokrzywdzonych oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała – wyjaśniono na konferencji prasowej. Za te czyny grozi kara dożywocia. 

Prokuratura może jeszcze w piątek (25 września) przedstawić zarzuty podejrzanemu. Ihor M. wciąż przebywa w szpitalu i wymaga opieki medycznej. – Wymaga opieki lekarskiej zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Zostali powołani biegli do wydania opinii, czy będzie możliwe przeprowadzenie czynności z jego udziałem. Jeśli jego stan zdrowia na to nie pozwoli, zarzuty nie zostaną formalnie ogłoszone. Może też nie zostać dziś przesłuchany – zaznaczyła prokuratura. – W takiej sytuacji złożymy wniosek do sądu o aresztowanie Ihora M. W posiedzeniu będzie wówczas uczestniczył ustanowiony dla niego obrońca z urzędu. Z takim wnioskiem prokurator wystąpił do sądu – wyjaśniła.Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna wjechał w nocy do Polski przez przejście drogowe w Świecku z Niemiec i podróżował samochodem na przejście graniczne w Korczowej, gdzie chciał przekroczyć granicę z Ukrainą. – Nie wjechał, ponieważ jego samochód nie posiadał obowiązującego ubezpieczenia OC. Pojazd został zatrzymany i poddany oględzinom – wytłumaczyła Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. – Podejrzany z przejścia granicznego w Korczowej został przewieziony do Jarosławia prywatnym samochodem przez inne osoby. Jest to przedmiotem śledztwa – dodała. 

Dramat rozpoczął się w kawiarence na terenie klasztoru, gdzie agresywny mężczyzna ranił przebywającego tam księdza. Następnie napastnik skierował się do kościoła, gdzie trwała spowiedź i przed mszą o 10 gromadzili się wierni. Tam doszło do ataku na dwóch innych księży. Narzędziem napaści był nóż zabrany najprawdopodobniej z klasztornej kuchni. Śledczy dotychczas nie ujawnili motywów działania sprawcy. Decyzja o przeprowadzeniu przesłuchania i formalnych czynności procesowych zależy od opinii lekarzy.

Prezydent Karol Nawrocki, komentując morderstwo w Jarosławiu, zaznaczył, że atak wymaga stanowczej odpowiedzi państwa. Premier Donald Tusk przekazał, że sprawca będzie ukarany z całą surowością polskiego prawa.

Atak potępił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Oświadczył, że Ukraina liczy na szybkie i dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności napadu, a sprawca powinien ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z prawem. „Wstrząsająca zbrodnia w opactwie sióstr benedyktynek w Jarosławiu, popełniona przez obywatela Ukrainy. Jesteśmy wstrząśnięci tym złem. (…) Sprawca tej zbrodni musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z prawem. Liczymy na szybkie i dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności” – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com