Ostrzeżenie przed „lipcopadem”. Nadchodzi ochłodzenie, silny wiatr i 5 stopni

Fot . Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Nad Polskę napłynie chłodne powietrze polarno-morskie z północnego Atlantyku. W najbliższych dniach czeka nas ochłodzenie, a odczucie zimna potęgować będzie silny wiatr.

Na północy i wschodzie Polski termometry pokażą od 15 do 17 stopni Celsjusza. W nocy i nad ranem temperatura spadnie poniżej 15 stopni, a więc do poziomu najniższego od kilku tygodni.

W poniedziałek przelotne opady mogą wystąpić na północy i południowym wschodzie, a jednostajne: na zachodzie. We wtorek przelotnie padać ma na terenie całego kraju, a na zachodzie i w górach przewidziane są również burze. W środę zachód Polski będzie z kolei jedynym regionem, w którym nie spadnie deszcz.

Najzimniejsze mają być być czwartek i piątek 9 i 10 lipca, kiedy o poranku termometry w całym kraju pokażą temperaturę nie większą 7-9 stopni, a lokalnie nawet do 5 stopni Celsjusza.

Zagrożenie sztormem na Bałtyku nawet do 12 st. w skali Beauforta

Temperatura ta będzie odczuwalna jeszcze bardziej ze względu na porywy wiatru, którego prędkość sięgnie 50-60 km na godzinę. Wiatr zwiększać swoją prędkość we wtorek.

W środę w województwie pomorskim prędkośc ta zwiększy się do 70-80 km na godzinę, a dzień później na wschodnim Pomorzu (np. w Zatoce Gdańskiej) nawet do 100 km/h. Synoptycy alarmują o zagrożeniu sztormem o sile od 10 do 12 st. w skali Beauforta.Mniej będzie wiało w pozostałej części Polski, bo ok. 50-75 km na godzinę. Najsłabszy wiatr przewidywany jest na południowym zachodzie Polski.

Poprawa pogody po 10 lipca

Poprawa pogody ma nastąpić dopiero pod koniec tygodnia, choć w większości kraju temperatura nie przekroczy więcej niż kilkunastu stopni. W końcu do Polski ponownie zacznie napływać coraz cieplejsze powietrze. Pierwsze upały mają wystąpić w okolicach 10 lipca. Według synoptyków termometry mogą wtedy wskazać nawet ok. 30-35 st. C. Taka temperatura ma utrzymać się przez kolejne kilka dni. 

Czerwcowa fala upałów już tylko wspomnieniem

W niedzielę 28 czerwca został pobity rekord temperatury w Polsce. W niedzielę (28 czerwca) w Słubicach odnotowano 40,5 st. C. Co więcej, drugą co do wysokości temperaturę odnotowano także tego dnia – 40,3 st. C.

Z powodu fali upałów zmarło we Francji ponad 2 tys. osób. W wielu zakładach pogrzebowych zabrakło z tego powodu miejsc na ciała. Z kolei w Hiszpanii w czerwcu z powodu wysokich temperatur życie straciło ponad 1 tys. osób.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com