Prezydent Nawrocki powołał czterech sędziów Sądu Najwyższego. Minister Żurek mówi o „pogłębieniu kryzysu”

Powołani we wtorek przez prezydenta Karola Nawrockiego zostali: Paweł Bucoń, Paweł Chmielnicki, Andrzej Michałowicz i Tomasz Szczurowski. Już dzień wcześniej prokurator generalny Waldemar Żurek podkreślał, że oznacza to powołanie „czterech nowych neosędziów”.

W minionym tygodniu szef KPRP Zbigniew Bogucki zapowiedział, że 28 lipca prezydent wręczy powołania czterem nowym sędziom SN. „Prezydent RP Karol Nawrocki wręczył akty powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego. Nowo powołani sędziowie złożyli wobec Prezydenta RP ślubowanie. Do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego zostali powołani: Paweł Bucoń, Paweł Chmielnicki, Andrzej Michałowicz, Tomasz Szczurowski” – czytamy we wtorkowym wpisie Kancelarii Prezydenta na portalu X.

Sprawę powołania sędziów SN skomentował w poniedziałek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Napisał na portalu X, że Bogucki zapowiedział powołanie „4 nowych neosędziów” do SN. Zdaniem szefa MS cel tej decyzji „jest jasny – pogłębienie kryzysu”. „Warto więc publicznie zapytać: kto zapłaci za odszkodowania, obciążające Skarb Państwa, zasądzane przez ETPC na rzecz obywateli, z tytułu udziału w ich sprawach nieprawidłowo powołanych sędziów Sądu Najwyższego? Kancelaria Prezydenta RP z własnego budżetu czy głowa państwa weźmie to na siebie?” – napisał wówczas szef MS.

„Starzy” i „nowi” sędziowie w Sądzie Najwyższym

Od czasu reform wprowadzonych przez rząd PiS w 2017 r. – zmiany sposobu wyboru sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa oraz wprowadzenia nowej ustawy o SN – w Sądzie Najwyższym istnieje nieformalny podział na „starych” sędziów powołanych do SN przed 2018 r. i „nowych” sędziów powołanych po 2017 r.

Zmiana z 2017 r. była powodem stawianych przez ówczesną opozycję, a przez rządzących obecnie, zarzutów upolitycznienia KRS i kwestionowania statusu osób sędziów z udziałem tak ukształtowanej KRS. Na wadliwość procedury wyłaniania sędziów z udziałem obecnej KRS wskazywały w ostatnich latach też orzeczenia europejskich trybunałów – TSUE i ETPC.

Kolejne uchwały izb SN

Spór ten przejawiał się m.in. w orzecznictwie, także samego SN. Jeszcze w styczniu 2020 r. zapadła uchwała trzech izb SN z udziałem sędziów mianowanych przed 2018 r., wedle której nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w składzie ustalonym w 2018 r.

Z kolei we wrześniu ubiegłego roku w uchwale Izby Pracy, podjętej w składzie siedmiorga sędziów mianowanych przed 2018 r., skonkludowano, że wyrok Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN z sędziami powołanymi od 2018 r. jest nieistniejący i niebyły. W odpowiedzi na wrześniową uchwałę Izby Pracy, w uchwale dwóch izb SN z grudnia 2025 r., w składzie sędziów głównie powołanych po 2017 r., orzeczono, że żaden sąd ani organ władzy publicznej nie może uznać orzeczenia SN za niebyłe, ani pominąć jego skutków, także powołując się na prawo UE.

Źródło: gazeta.pl







Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com