Spór Lwowa z polską spółką. Kowal: To jeden przypadek z wielu

Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

– Polska spółka, której władze Lwowa wypowiedziały umowę, ma wsparcie rządu – powiedział przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal. – To jednostkowy przypadek, ale będzie analizowany – dodał. Zdaniem polityka mer miasta Andrij Sadowy takimi działaniami odcina Lwów od Europy i robi błąd.

W marcu Rada Miejska Lwowa informowała, że lwowskie przedsiębiorstwo komunalne Zielone Miasto wysłało polskiej firmie Control Process S.A. zawiadomienie o rozwiązaniu umowy na budowę kompleksu przetwarzania odpadów komunalnych. Zdaniem polskiej firmy ukraiński kontrahent nie ma podstaw do odstąpienia od umowy. Firma poinformowała także, że kwestie sporne były przedmiotem rozstrzygnięć procedur arbitrażowych FIDIC (The International Federation of Consulting Engineers – Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów).

W środę (24 czerwca) w Gdańsku w przededniu Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC) zorganizowano Dzień Odporności Lwowa. Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował po tym wydarzeniu o uzyskaniu wsparcia 2,5 mln euro dla miasta i zawarciu sześciu umów z zagranicznymi partnerami.

Porozumienia, o których mówił Sadowy, zostały zawarte z podmiotami z Litwy, Niemiec, Czech, Szwecji i Francji. Polskich firm bądź instytucji w tym gronie nie było. „Może to i lepiej, bo polska firma, która zbudowała we Lwowie spalarnię śmieci, długo nie może doczekać się zapłaty” – skomentował na X minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. 

Dzień później, w czwartek (25 czerwca) rzecznik MSZ Maciej Wewiór podkreślił, że mer Lwowa nie został zaproszony na konferencję URC26 i nie brał w niej udziału. Jak dodał, Sadowy „zorganizował własne, całkowicie odrębne wydarzenie, które nie ma nic wspólnego z URC26”.

Kowal: Wiem, że to jest jeden przypadek na wiele

W piątkowej rozmowie z PAP przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą, szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal, podkreślił, że polska spółka ma zapewnione wsparcie rządu. – Mój zespół zna dokładnie tę sytuację od kilku lat, nie jest to dla nas nowe. Kilka razy udało się im efektywnie pomóc. Byliśmy u nich na budowie, rozmawiałem osobiście na ich temat z szefem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, bo to za te pieniądze realizowana jest inwestycja – podkreślił polityk KO.

Portal Business Insider poinformował, że w sporze z władzami Lwowa polska firma wygrała już siedem postępowań i zapadło 75 decyzji korzystnych dla Polaków, po czym mogła zwrócić się do arbitrażu „ostatecznego” w Paryżu, czyli Międzynarodowej Izby Handlowej (ICC). Ten 16 maja orzekł w sprawie wymówienia umowy i prób przeniesienia arbitrażu do sądu w Kijowie. Trybunał stwierdził, że „próby przesunięcia jurysdykcji nad kontraktem na arbitraż kijowski przez miasto Lwów po wypowiedzeniu umowy są bezprawne”. „Samo wypowiedzenie też jest niezgodne z treścią umowy” – ocenił sędzia ICC.

– Wiem, że to jest jeden przypadek na wiele, że wiele przypadków się udaje, a tutaj nie poszło. Ale właśnie dlatego się na nim skupiamy, żeby wyciągnąć wnioski, żeby polski biznes wiedział po pierwsze, że ma wsparcie rządu. Rząd Donalda Tuska do takich rzeczy się przykłada bardzo dokładnie, nawet jeśli to są jednostkowe przypadki. I żebyśmy wyciągnęli wnioski, jakie obwarowania trzeba stosować w przypadku przyszłych umów, żeby ta sytuacja z polską firmą się nie powtórzyła – powiedział Kowal.”Mer Lwowa takimi działaniami odcina Lwów od Europy”

Zdaniem przedstawicieli lwowskich władz, polski wykonawca miał w 2025 r. wielokrotnie otrzymywać oficjalne powiadomienia o naruszeniach warunków kontraktu i konieczności ich usunięcia. Spółka Control Process S.A. kwestionowała wtedy zasadność działań ukraińskiego kontrahenta i zapowiedziała dalsze kroki prawne oraz kontraktowe zgodnie z mechanizmami przewidzianymi dla tego projektu. Podkreślała też, że projekt od początku był obciążony szczególnymi okolicznościami, w tym skutkami pełnoskalowej wojny w Ukrainie i formalnym wstrzymaniem robót na budowie przez ponad rok. A także, że stan realizowanych przez nią prac, przekraczał 90 proc.

– Mer Lwowa takimi działaniami odcina Lwów od Europy i robi błąd – ocenił Kowal. – Szansą dla Lwowa byłaby ta droga, którą kiedyś władze miasta obrały. Mer Lwowa powinien się na tym skupić, żeby odczuwać odpowiedzialność za to, żeby to okno wystawowe Ukrainy, ta witryna Ukrainy, jaką jest Lwów, wielokulturowy Lwów, był przykładem, że biznes europejski będzie szedł na Ukrainę – dodał.

Kowal podkreślił, że konflikt między władzami Lwowa a polską firmą „to jest jednostkowy przypadek, ale będzie dokładnie analizowany i na pewno polskie firmy będą dostawały wsparcie tam, gdzie będą miały kłopoty”.

Sadowy: „Co ma piernik do wiatraka?”

Dwudniowa konferencja URC 2026 w Gdańsku odbyła się z udziałem szefów rządów, ministrów i liderów instytucji finansowych. Główne tematy spotkania to: pomoc gospodarcza i obronna dla Kijowa. W poprzednich latach konferencje URC gościły w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano. Ich celem jest wzmocnienie międzynarodowego wsparcia dla odbudowy kraju, który od 2022 r. odpiera rosyjską agresję, a także stymulowanie inwestycji w ukraińską gospodarkę.

Lwowski Dzień Odporności miał na celu promocję miasta oraz pozyskanie wsparcia i międzynarodowych partnerstw dla Lwowa. Odbył się 24 czerwca w AmberExpo w Gdańsku przed Międzynarodową Konferencją na rzecz Odbudowy Ukrainy. Wydarzenia nie są ze sobą powiązane, co zaznaczył we wpisie na X rzecznik MSZ Maciej Wewiór.

„Mer Andrij Sadowy nie jest gościem Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, nie został na nią zaproszony i nie bierze udziału w URC26. Mer Lwowa zorganizował własne, całkowicie odrębne wydarzenie, które nie ma nic wspólnego z URC26” – podkreślił. „Potępiamy działania władz Lwowa wobec polskiej firmy, a ignorowanie ustaleń międzynarodowego arbitrażu uznajemy za niedopuszczalne” – dodał Wiewiór. 

Na wpis zareagował Andrij Sadowy. „Szanowny Panie Rzeczniku, jest w języku polskim powiedzenie, które bardzo lubię: 'Co ma piernik do wiatraka?’. Zanim zacznie Pan komentować sprawę polskiej firmy we Lwowie, radziłbym choć trochę zapoznać się z jej istotą. A na początek proszę uprzejmie udostępnić to 'ustalenie międzynarodowego arbitrażu’, o którym Pan mówi” – napisał.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com