Spór wokół dramatów w szkołach. Nawrocki mówi o „politycznych atakach”. Tusk krytykuje weto

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Premier twierdzi, że nowelizacja ustawy o usługach cyfrowych jest konieczna, aby zapobiec między innymi kolejnym atakom w szkołach. Na jej wdrożenie nie zgodził się jednak prezydent, wskazując na „cenzurę”.

Ataki w szkołach wstrząsnęły opinią publiczną. Jeden z nich wydarzył się w środę w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce (woj. mazowieckie). 19-latek przyszedł tam z improwizowanym ładunkiem wybuchowym, a następnie zaatakował nożem dziewięć osób. Kolejnego dnia 15-letni absolwent zranił troje pracowników szkoły podstawowej w miejscowości Leszczydół-Nowiny, również na Mazowszu. W wyniku tego śmierć poniosła 37-letnia woźna.

Sierpeccy policjanci informowali też o powstrzymaniu 17-latka, który zapowiadał, że „zrobi coś złego w szkole”. Mundurowi znaleźli przy nim noże. Na jego telefonie odkryli wyszukiwanie informacji dotyczących planowanego ataku.

Nawrocki reaguje na ataki w szkołach. Mówi o „politycznych”

„Z głębokim smutkiem przyjąłem informacje o tragicznych wydarzeniach w polskich szkołach. Rodzinie zamordowanej pracownicy szkoły pod Wyszkowem składam najszczersze kondolencje. Wszystkim poszkodowanym życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Polska szkoła musi być miejscem bezpiecznym – dla uczniów, nauczycieli i wszystkich pracowników” – napisał Karol Nawrocki.

Następnie prezydent odniósł się do krytyki jego weta, które zastosował wobec nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Za jej sprawą prezesi Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej mogliby żądać od platform internetowych usunięcia treści dotyczących ponad 20 czynów zabronionych.- Chcieliśmy blokować treści szczególnie szkodliwe dla młodych ludzi, stosowanie przemocy lub groźby karalnej, ze względu na rasę, pochodzenie narodowe lub etniczne, wyznanie i przynależność polityczną, groźby i nękanie w mediach społecznościowych, przyjęcie zlecenia zabójstwa, namowy i oferty pomocy w doprowadzeniu do samobójstwa, treści związane z handlem ludźmi – chcieliśmy to wszystko blokować jako państwo. Nie możemy tego zrobić, bo mamy weto w imieniu wolności słowa – mówił premier Donald Tusk.

Nawrocki argumentował jednak między innymi, że przepisy „oddawały kontrolę nad treściami w internecie urzędnikom podległym rządowi, a nie niezależnym sądom”. – Proponowane rozwiązania tworzą system, w którym zwykły Polak będzie musiał walczyć z aparatem urzędniczym, aby obronić swoje prawo do wyrażania opinii – mówił prezydent i stwierdził, że ustawa oznacza „administracyjną cenzurę”, a jej autorzy ukryli „możliwość finansowania zaufanych sygnalistów”.

Nawrocki zasugerował, że krytyka wobec jego weta stanowi polityczny atak. „W obliczu takich tragedii nie ma miejsca na wykorzystywanie ludzkiego dramatu do politycznych ataków. Bezpieczeństwo Polaków jest podstawowym obowiązkiem państwa” – napisał w czwartek prezydent.

Tusk apelował ws. ustawy o usługach cyfrowych

Tusk zapowiedział, że funkcjonariusze będą monitorować to, co dzieje się w internecie, patrolować miejsca wokół szkół, a nawet wchodzić na teren, aby pokazać, że „czuwają”. Premier zaznaczył jednak, że „państwo musi mieć narzędzia”. 

– Ja do dzisiaj nie wiem, dlaczego prezydent zawetował także tę ustawę, posługując się bałamutnie hasłem o wolności słowa, swobody w internecie. Znamy to. Wielu radykałów z ruchu MAGA [związany z Donaldem Trumpem Make America Great Again – red.] ma tego typu poglądy. Znaczy, że każde świństwo, każda przemoc, każda obrzydliwość może być bezkarna i swobodnie promowana w internecie, bo państwo nie powinno się wtrącać. Państwo powinno się wtrącać tam, gdzie jest zagrożenie, szczególnie dla dzieci – powiedział Tusk.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com