Sprawa „zamachu stanu” po wyborach prezydenckich. Ruch prokuratury
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła wątek śledztwa ws. podżegania ówczesnego Marszałka Sejmu Szymona Hołowni do niezwoływania Zgromadzenia Narodowego i niezaprzysiężenia Karola Nawrockiego.
Jak ustalili prokuratorzy w toku przesłuchania byłego Marszałka Sejmu „nikt takich propozycji, sugestii, a tym bardziej nacisków nie składał” Hołowni. Wątek umorzono z powodu „braku zaistnienia znamion czynu zabronionego”.
W lipcu na antenie Polsat News Hołownia powiedział, że wielokrotnie sugerowano mu, aby opóźnił zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta RP i dokonał w ten sposób „zamachu stanu”. Pytany, kto składał mu te propozycje, mówił o ludziach, którym „nie podobał się wynik wyborów prezydenckich”.
„Jego słowa, które padły w wywiadzie telewizyjnym, odnosiły się wyłącznie do medialnych wypowiedzi innych osób, sugerujących różne scenariusze polityczne” – czytamy w komunikacie prasowym.
Prokuratura: Według zeznań Hołowni liderzy koalicji byli przeciw zablokowaniu zaprzysiężenia prezydenta
Hołownia podkreślił w swoich zeznaniach, że sugestie zablokowania zaprzysiężenia Karola Nawrockiego „nie były zgłaszane przez polityków koalicji 15 października”, a przeciw takiemu, określanemu jako niekonstytucyjny scenariuszowi byli „wszyscy, łącznie z premierem”.Po analizie medialnych wypowiedzi zawierających sugestie, by Marszałek Sejmu został pełniącym obowiązki prezydenta po zakończeniu kadencji Andrzeja Dudy, prokurator uznał, że „nie mogą być traktowane jako podżeganie czy nawoływanie do jakiegokolwiek przestępstwa, ani jako przygotowanie do usunięcia przemocą organu konstytucyjnego w osobie Prezydenta”.
„Były to wypowiedzi prezentujące pewne poglądy, roztaczające pewne interpretacje przepisów – w oczach ich autorów legalne, które według osób je głoszący miały wyprowadzić Polskę z kryzysu konstytucyjnego”
– czytamy w komunikacie prokuratury.
Wygaszenie mandatów Wąsika i Kamińskiego „bez znamion przestępstwa”
Znamion przestępstwa prokuratura nie dopatrzyła się również w wygaszeniu mandatów poselskich Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego.
W grudniu 2023 roku Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądu za nadużycia w CBA, do jakich miało dojść za czasów pierwszych rządów PiS. Skazano ich na dwa lata więzienia oraz zakaz pełnienia funkcji publicznych przez pięć lat. 21 grudnia 2023 roku marszałek Sejmu Szymon Hołownia potwierdził wygaszenie mandatów poselskich Kamińskiego.
„Marszałek Sejmu jako organ władzy wykonawczej nie posiada żadnych uprawnień do kontroli ani weryfikowania wyroków sądowych. Miał więc obowiązek zastosować się do treści tego wyroku i mając na uwadze jego przymiot prawomocności” – argumentuje prokuratura.Marszałek nie miał również uprawnień do oceny orzeczenia Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, które wskazywało, że orzeczenie w tej sprawie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie jest orzeczeniem SN i nie wywołuje skutków prawnych.
Odnosząc się do wydarzeń z 7 lutego 2024 roku, kiedy Kamiński i Wąsik próbowali wtargnąć do Sejmu prokuratura podkreśliła, że jednym z obowiązków Marszałka Sejmu jest zapewnienie porządku na terenie niższej izby parlamentu. W sytuacji braku ważnych legitymacji poselskich Hołownia „był uprawniony do wydania polecenia Straży Marszałkowskiej, by ich do Sejmu w tym trybie nie wpuściła”.
Prokuratura dodaje również, że „dla oceny karnej nie mają też znaczenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego”, które „wykraczają poza jego kompetencje procesowe”.
Źródło: gazeta.pl
