To nie był marsz faszystów. To był wielki, piękny, radosny, kolorowy, ale biało-czerwony marsz dumnych, kochających Ojczyznę Polaków

Warszawa, 11.11.2021. Uczestnicy Marszu Niepodleg³oœci na Rondzie Dmowskiego, 11 bm. w Warszawie. Marsz pod has³em „Niepodleg³oœæ nie na sprzeda¿” przejdzie ulicami Warszawy w kierunku Stadionu Narodowego. Trwaj¹ obchody Œwiêta Niepodleg³oœci. (sko) PAP/Leszek Szymañski

To nie był marsz faszystów, nazistów, homofobów, antyeuropeczyjków czy co tam jeszcze wymyślicie. To był wielki, piękny, radosny, dumny, kolorowy, ale biało-czerwony marsz dymnych, kochających Ojczyznę Polaków. Czego nie rozumiecie wszyscy wy, którzy nad tym ubolewacie?

Kto nigdy nie śpiewał Mazurka Dąbrowskiego pod morzem biało-czerwonych sztandarów, tonąc w biało-czerwonym dymie, huku flar i morzu Rodaków, ten nie zrozumie. Kto nigdy nie stanął w biało-czerwonym oceanie, ten nie zrozumie. Kto nie widział dzieci, rodzin, starszych, młodszych, ludzi o różnym kolorze skóry, idących w radosnym marszu, ten nie zrozumie.

Wy wszyscy, którzy widzieliście tam nienawiść, „jeb… psychopatów”, faszystów, powiedzcie mi, co widzieliście podczas tzw. Strajku Kobiet? Czy były dla was te wszystkie bluzgi, których nawet nie chce mi się cytować, bo robi mi się niedobrze, demolowanie Warszawy, życzenia śmierci pod adresem polityków? Co to było? Mowa miłości?

Być może pojawiły się drobne incydenty. Ktoś spalił jakieś zdjęcie – nie powinien, ktoś spalił jakąś flagę – źle zrobił. Ale takie zajścia, to był margines marginesu. Słyszałam gdzieś z boku grupkę prowokatorów, krzyczących „jeb… PiS”. Nikogo jednak nie wyprowadzili z równowagi. Czy ktoś z tzw. liberalnej strony potępił ich za zakłócenia święta Polaków?

Polaków nie da się zniszczyć

Byli tacy, którzy próbowali nam to święto odebrać, zakazać, zdelegalizować, prowokować, rozkręcić spiralę emocji. Ale oni nie rozumieją chyba naszego narodowego ducha. Polaków nie da się zniszczyć, odebrać im polskości, wymazać z mapy, odebrać święta, zdeptać radości. Polski nie było przez 123 lata. Nie istniała dłużej niż teraz istnieje. A mimo to się odrodziła, powstała z martwych, jest. I ktoś chciał, żebyśmy tego nie świętowali? Ktoś tu bardzo nie rozumie Polskiego Ducha. Tego się po prostu nie da zrobić.

Ten marsz co roku powinien być państwowy, a na czele powinni iść razem politycy wszystkich ugrupowań, pod rękę, obok siebie. Ostatnio okazało się, że na chwilę można zawiesić polityczną wojnę. Powinno się to robić co roku 11 listopada. Polacy na to zasługują. Tego dnia powinna wszystkich łączyć biało-czerwona.

Dajcie już nam spokój wszyscy ci, którzy opowiadacie jak wstydzicie się za granicą Polski i polskiego języka, dajcie nam spokój wy, którzy opowiadacie, że chowacie się pod stół, gdy widzicie może biało-czerwonych, odczepcie się wy, którzy uważacie, że Polska nie ma prawa walczyć o swoje interesy. Pozwólcie nam oddychać polskim powietrzem, cieszyć się wolnością, przestańcie truć o dusznej atmosferze, przypinać Polakom etykiety, których nie noszą. Dajcie nam żyć spokojnie w naszym kochanym, wolnym kraju. I wy też żyjcie sobie spokojnie, nawet jeśli tej Polski nie lubicie.

Dorota Łosiewicz

Źródło

About Post Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com