Zabici i ranni w wyniku strzelaniny na Rynku w Krakowie. Policja: Sprawca zatrzymany
W sobotę po godzinie 15.00 na Rynku Głównym w Krakowie doszło do strzelaniny. Według wstępnych informacji straży pożarnej zginęło 5 osób. Jest też wielu rannych. Po obławie sprawca został zatrzymany.
Strzały oddano z przejeżdżającego od strony ul. Sławkowskiej samochodu o godzinie 15.03 – przekazał Rzecznik Prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej kpt. Hubert Ciepły.
Są ofiary śmiertelne i osoby ranne. Według informacji na godzinę ok. 16.20 liczba ofiar śmietelnych to 5. Wcześniej, ok. godziny 16.00 przekazano informację o 2 zabitych i 10 osobach rannych, z czego dwie to funkcjonariusze policji.
Jak mówił rzecznik PSP w TVP Info, miały być to przypadkowe osoby, które w chwili ataku przebywały na rynku.
Jak pisze „Dziennik Polski”, powołując się na relację jednego z czytelników, strzałt wywołały panikę wśród ludzi, którzy zaczęli szukać schronienia w lokalach sklepowych.
Policja schwytała sprawcę
Po ataku rozpoczęto obławę za sprawcą. PSP zaapelowało do mieszkańców o niewychodzenie z domów do momentu aż policja nie poinformuje o jej zakończeniu.
Na miejsce przyjechały co najmniej cztery karetki pogotowia i kilka radiowozów policji oraz straży miejskiej. Jak przekazał Onetowi oficer dyżurny krakowskiej policji, na miejsce udały się wszystkie dostępne pratrole. Na krakowskim rynku wylądował też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Ok. godziny 16:00 policja przekazała informację o zatrzymaniu sprawcy.
„Trwa policyjna akcja na Rynku Głównym w Krakowie. Około godziny 15 mężczyzna z samochodu, którym wjechał do rynku, zaczął oddawać strzały do przypadkowych osób. Sprawca został zatrzymany. Są ranne osoby w tym policjanci” – brzmi komunikat policji opublikowany o 16.02.
„Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu” – przekazał premier Donald Tusk.
Źródło: gazeta.pl
