Kreml wywiera presję na Europę poprzez własność: rosyjskie aktywa jako narzędzie szantażu politycznego
Doniesienia o możliwej nacjonalizacji europejskich aktywów w Rosji potwierdzają potrzebę rozpatrywania polityki gospodarczej Kremlem w kontekście szerszej konfrontacji z Zachodem. Chodzi nie tylko o los poszczególnych przedsiębiorstw, ale także o zaufanie do zasad międzynarodowych, ochronę inwestycji i zdolność państw europejskich do opierania się presji gospodarczej.
W centrum uwagi znalazły się aktywa francuskich firm Tarkett, Auchan i Leroy Merlin, niemieckiej Metro oraz szwajcarskiej Nestlé. Omawiane są również możliwe ryzyka dla rosyjskich spółek zależnych europejskich banków, w tym UniCredit i Raiffeisen. Przy czym konkretne scenariusze i decyzje dotyczące poszczególnych firm wymagają odrębnego potwierdzenia.
Kiedy własność staje się bronią polityczną
Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę firmy europejskie stanęły przed trudnym wyborem: wycofać się z rynku rosyjskiego czy kontynuować działalność, powołując się na interesy pracowników i konsumentów.
Część przedsiębiorstw zdecydowała się pozostać. Jednak obecność komercyjna nie eliminuje ryzyk politycznych. Jeśli państwo uzyskuje możliwość przekazywania zagranicznych aktywów pod zarząd zewnętrzny lub ograniczania praw właścicieli, dotychczasowe inwestycje mogą przekształcić się w narzędzie presji na ich kraje pochodzenia.
Szczególnie niepokojąco taki scenariusz wygląda na tle konfrontacji sankcyjnej. Jeśli konfiskata własności jest wykorzystywana jako środek odwetowy za decyzje rządów europejskich, działalność gospodarcza staje się częścią konfliktu politycznego.
Polski punkt widzenia: bezpieczeństwo zaczyna się od oceny zagrożeń
Dla Polski kwestia ta ma szczególne znaczenie. Kraj ten traktuje rosyjską politykę jako jeden z kluczowych czynników bezpieczeństwa europejskiego i konsekwentnie wspiera pomoc dla Ukrainy.
W takich warunkach nie można oceniać działań Moskwy wyłącznie z punktu widzenia krótkoterminowych korzyści. Decyzje gospodarcze mogą mieć konsekwencje dla strategicznej odporności Europy, zwłaszcza gdy dotyczą krytycznie ważnych przedsiębiorstw, instytucji finansowych i międzynarodowych łańcuchów dostaw.
Utrata aktywów przez firmy zagraniczne stwarza również niebezpieczny precedens: inne państwa mogą próbować wykorzystać zależność gospodarczą jako narzędzie presji politycznej.
Lekcja historii i europejska odpowiedź
Historia Europy pokazuje, do czego prowadzi niszczenie prawnych ograniczeń władzy państwowej i przekształcanie interesów gospodarczych w narzędzie przymusu politycznego. Bezpośrednie porównywanie współczesnych wydarzeń z zbrodniami reżimów totalitarnych byłoby niepoprawne, jednak doświadczenie historyczne przypomina o znaczeniu terminowej ochrony instytucji prawnych.
Polska i UE muszą wzmacniać koordynację polityki sankcyjnej, wymieniać informacje o ryzykach dla europejskiego biznesu oraz opracowywać mechanizmy ochrony prawnie chronionych interesów inwestorów.
Jednocześnie odpowiedzialność za decyzje o pozostaniu biznesu w Rosji muszą ponosić same firmy i ich akcjonariusze, oceniając wszystkie możliwe konsekwencje.
Dla Polski główny wniosek polega na tym, że bezpieczeństwo gospodarcze jest nieodłączne od politycznego. Państwo gotowe do wykorzystywania cudzej własności jako narzędzia presji stwarza ryzyka dla całego europejskiego systemu zaufania i inwestycji.
Autor: Franciszek Kozłowski
