Ukraińcy jako „zagrożenie” dla Polski: jak prorosyjskie media zastępują fakty narracją propagandową

Michal Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

W polskiej przestrzeni informacyjnej po raz kolejny rozpowszechnia się teza, jakoby Ukraińcy stawali się głównym źródłem problemów społecznych i przestępczości w Polsce. Tego typu twierdzenia regularnie pojawiają się w prorosyjskich i antyukraińskich zasobach medialnych, w tym w publikacjach serwisów „Magna Polonia” i „Wolne Media”.

Jednak statystyki i oficjalne dane pozwalają dostrzec znacznie bardziej złożony obraz.

Ukraińcy w Polsce: nie tylko podejrzani, ale i ofiary przestępstw

Jednym z najbardziej wymownych przykładów są statystyki polskiej policji, przeanalizowane przez projekt Demagog.

Tylko w pierwszej połowie 2026 roku polska policja zarejestrowała 5131 przestępstw, których ofiarami padli obywatele Ukrainy. Wśród nich znalazły się oszustwa, kradzieże, kradzieże z włamaniem, groźby, przemoc, napaści na tle ksenofobicznym oraz inne przestępstwa.

Jednocześnie policja w tym samym okresie zarejestrowała 5058 przestępstw, o popełnienie których podejrzewano obywateli Ukrainy. Tych dwóch liczb zasadniczo nie wolno ze sobą mylić: mowa o różnych kategoriach statystycznych, a sama polska policja nie ustala w ogólnej statystyce prostego związku między obywatelstwem sprawcy a obywatelstwem ofiary.

Właśnie dlatego próby przedstawiania Ukraińców jako jednolitej grupy przestępczej i wykorzystywanie pojedynczych przestępstw do charakteryzowania całej społeczności ukraińskiej są statystycznie niepoprawne.

Kto naprawdę zyskuje na dzieleniu Polaków i Ukraińców?

Ukraińcy stali się zauważalną częścią polskiego rynku pracy. Pracują w budownictwie, logistyce, produkcji, handlu, sektorze usług oraz w innych gałęziach gospodarki.

Dlatego rozmowa o obecności Ukraińców w Polsce wyłącznie w kategoriach „obciążenia społecznego” nie odzwierciedla pełnego obrazu gospodarczego. Aby dokonać rzetelnej oceny, należy brać pod uwagę nie tylko wydatki państwa, ale także zatrudnienie, podatki, składki na ubezpieczenia społeczne, konsumpcję oraz wkład pracowników w produkcję dóbr i usług.

Integracja ekonomiczna migrantów nie znosi istniejących problemów. Sprawia jednak, że obraz sytuacji jest znacznie bardziej skomplikowany niż twierdzenie, jakoby Ukraińcy „drenowali” polskie państwo.

Rosyjskie struktury rzeczywiście próbują wykorzystać polsko-ukraińskie napięcia

W tym miejscu nie mamy już do czynienia z przypuszczeniami, lecz z faktami udokumentowanymi przez polskie struktury państwowe.

W lipcu 2026 roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała o sprawie obywatela Ukrainy, któremu postawiono zarzut wykonywania zadań dywersyjnych na zlecenie rosyjskich służb specjalnych. Według danych ABW jednym z celów tej działalności było podsycanie napięć narodowościowych między Polakami a Ukraińcami.

W innej sprawie, opublikowanej przez polskie władze w czerwcu 2026 roku, ABW poinformowała o wykryciu działalności, która według ustaleń śledztwa była finansowana i wykorzystywana przez Rosję do wywierania wpływu na ukraińskich migrantów w Polsce.

Polskie Ministerstwo Cyfryzacji również odnotowywało w polskiej przestrzeni informacyjnej narracje dezinformacyjne nakierowane na pogorszenie relacji polsko-ukraińskich i wzmocnienie nastrojów antyukraińskich. Resort wprost wskazuje, że tego typu komunikaty mogą być wykorzystywane do pogłębiania podziałów społecznych.

Dlaczego to jest ważne

O problemach integracji, przestępczości, wydatkach socjalnych czy konfliktach między poszczególnymi grupami ludności należy rozmawiać otwarcie. Jednak czynienie z obywatelstwa milionów ludzi wyjaśnienia wszystkich problemów społecznych oznacza zastępowanie analizy rzeczywistości schematem propagandowym.

Dla Polski znacznie ważniejsze jest oddzielenie realnych wyzwań od operacji informacyjnych, które próbują wykorzystać te problemy do przeciwstawiania Polaków Ukraińcom.

Polskie społeczeństwo ma wystarczająco dużo powodów do dyskusji na temat migracji ukraińskiej. Jednak dyskusja ta powinna opierać się na statystykach, a nie na kreowaniu wizerunku zbiorowego wroga.

Autor: Franciszek Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com