Armenii udało się uniknąć zbliżenia z Rosją? Znamy pełne wyniki wyborów
Premier Armenii Nikol Paszynian zapowiedział, że jego partia Umowa Społeczna stworzy samodzielny rząd. W poniedziałek rano Centralna Komisja Wyborcza podała pełne wyniki głosowania, według których partia Paszyniana otrzymała 49,81 proc. poparcia.
– To historyczne zwycięstwo – oświadczył Paszynian na wieczorze wyborczym w siedzibie swojej partii. Zdobyta większość pozwoli Paszynianowi na stworzenie samodzielnego rządu. – To oznacza, że obywatele Armenii stanęli po stronie państwa, niepodległości, przyszłości i pokoju – zaznaczył Paszynian. Obecny premier sprawuje to stanowisko od 2018 r. i zostanie w ten sposób najdłużej urzędującym szefem rządu w historii kraju
Swoich głównych konkurentów, trzy nastawione prorosyjsko partie, określił stosowanym już przez siebie w kampanii terminem „trójgłowa partia wojny”. Dodał, że nie są to siły polityczne, ale grupa „przestępczo-oligarchiczna”, która powinna zostać wykorzeniona z Armenii. Powtórzył, że liderzy tych formacji zostaną postawieni przed sądem i powinni zostać uwięzieni.
Zderzenie dwóch wizji relacji Armenii z Rosją
– Możecie być pewni, wybory jeszcze się nie skończyły. Wciąż nie ma ostatecznych wyników. To nie będzie ich zwycięstwo – oświadczył z kolei w swoim przemówieniu, podczas wieczoru wyborczego, główny rywal Paszyniana, Samwel Karapetian. To ormiańsko-rosyjski oligarcha, który kieruje koalicją Silna Armenia.
Partia ta, według ostatecznych wyników, zdobyła 23,29 proc. i zajęła drugie miejsce. Trzeci wynik zdobył Blok Armenia z wynikiem 9,94 proc. Do parlamentu wejdzie jeszcze partia Kwitnąca Armenia, która zdobyła 4 proc. głosów. Według wstępnych danych Frekwencja we wszystkich okręgach wyniosła blisko 59 proc.
Wybory w Armenii są postrzegane jako test polityki Paszyniana, który dąży do normalizacji stosunków z Azerbejdżanem po przegranym konflikcie o Górski Karabach, zbliżenia z Zachodem i ograniczenia zależności od Rosji. Główne siły opozycji – Silna Armenia, Blok Armenia i Kwitnąca Armenia – krytykują go za ustępstwa wobec Azerbejdżanu i opowiada się za bliższymi relacjami z Moskwą.
Dziesiątki aresztowań przed wyborami
Armeńska scena polityczna jest silnie spolaryzowana, kampania wyborcza przebiegała w napiętej atmosferze. Media informowały o masowych operacjach dezinformacyjnych Rosji wymierzonych w Paszyniana. Władze aresztowały z kolei dziesiątki osób, m.in. powiązanych z partiami opozycyjnymi, zarzucając im przestępstwa wyborcze. Oponenci premiera uznali to za represje polityczne, do których Paszynian wykorzystuje aparat państwa.
– To hańba, aresztowano 75 członków i sympatyków Silnej Armenii, a w okresie wyborczym zatrzymano 700 osób – mówił w powyborczą noc Karapetian. Oligarcha sam przebywa w areszcie domowym. Aresztowano go w 2025 r. pod zarzutami podżegania do obalenia władzy i przestępstw finansowych.
– Władze nie ingerowały w nielegalny sposób w swobodę wypowiedzi obywateli – zapewnił w nocy Paszynian, pytany o pojawiające się przez całą wyborczą niedzielę doniesienia opozycji o naruszeniach wyborczych ze strony władz. Powiedział, że organy ścigania reagowały na doniesienia o nieprawidłowościach wyborczych, dotyczących np. kupowania głosów. – To również oczywiste, że trójgłowa partia wojny stosowała takie metody, a organy ścigania reagowały – dodał.
Źródło: gazeta.pl
