Brutalne ataki na Ukraińców w Polsce. Niemiecki dziennik pisze o zmianie nastawienia

Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Liczba ataków na Ukraińców z powodu ich narodowości wzrosła o 30 procent w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku – napisał „Süddeutsche Zeitung”. Dziennik zwrócił również uwagę na polską sytuację polityczną.

Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” („SZ”) pisze w środę (05.08.2026) o powtarzających się brutalnych atakach na Ukraińców w Polsce. W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk jednoznacznie obwinił opozycję za akty przemocy wobec Ukraińców mieszkających w Polsce – relacjonuje warszawska korespondentka dziennika Viktoria Grossmann.

Opisuje brutalny atak trzech Polaków na ukraińską parę we Wrocławiu. „Niemal co tydzień pojawiają się informacje o nowych atakach” – w Bielsku-Białej, Gdyni, Wrocławiu i innych miastach. „Policyjne statystyki wskazują, że w pierwszej połowie roku liczba ataków na Ukraińców związanych z ich narodowością wzrosła o 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku” – pisze „SZ”.

Opozycja przeciwna pomocy dla Ukrainy

Dziennik przypomina, że w Polsce mieszka około 1,7 mln Ukraińców i stanowią oni ponad 70 proc. wszystkich cudzoziemców przebywających w kraju. „Statystyki od dawna pokazują, że obywatele Ukrainy (…) wpłacają do budżetu państwa i systemu ubezpieczeń społecznych więcej środków, niż kosztują państwo w postaci świadczeń socjalnych” – czytamy.

Mimo to rząd Donalda Tuska ograniczył część pomocy socjalnej, „najwyraźniej odczuwając presję ze strony prawicowej opozycji”. Wszystkie ugrupowania opozycyjne są bowiem przeciwne dalszej pomocy dla Ukrainy. Grossmann przytacza wypowiedzi polityków PiS – Przemysława Czarnka i Jarosława Kaczyńskiego – o wstrzymaniu pomocy finansowej dla Ukrainy i kultywowaniu przez Ukrainę ludobójczej ideologii Bandery.

Odpowiada rosyjskiej propagandzie 

Jeszcze kilka lat temu podobne poglądy głosili głównie skrajni prawicowcy jak eurodeputowany Grzegorz Braun – zauważa dziennikarka „SZ”. Jego partia – Konfederacja Korony Polskiej – jest w Polsce postrzegana jako ugrupowanie prorosyjskie, jednak narrację dotyczącą Ukrainy przejęła znaczna część prawicy, łącznie z PiS. „Przede wszystkim jednostronna ocena polsko-ukraińskiej historii z okresu II wojny światowej odpowiada przekazowi rosyjskiej propagandy. Coraz częściej także polscy politycy otwarcie ostrzegają przed rzekomymi faszystami w Ukrainie, w tym prezydent Karol Nawrocki, historyk z doktoratem” – czytamy.

Autorka wyjaśnia, że w sporze polsko-ukraińskim chodzi co rusz o rzeź wołyńską, gdy członkowie Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) zamordowali dziesiątki tysięcy polskich cywilów. UPA przez pewien czas współpracowała z Wehrmachtem, zanim sama stała się jego ofiarą. W Ukrainie formacja ta jest często czczona za walkę przeciwko Związkowi Radzieckiemu.

Zmiana nastawienia

Po rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku Polska zareagowała bardzo szybko. Wówczas rządził PiS. „Polska przekazała Ukrainie znaczne ilości uzbrojenia, w tym czołgi, oraz dużą część własnych zapasów wojskowych. W atmosferze solidarności i sympatii miasta i mieszkańcy organizowali tymczasową pomoc dla nawet 10 mln uchodźców wojennych”.

Teraz sondaże pokazują, że nastawienie Polaków do Ukrainy znacząco się zmieniło. Poparcie dla członkostwa Ukrainy w UE znajduje się na najniższym poziomie od lat. Dalsze wsparcie militarne popiera już tylko nieco ponad połowa respondentów, podczas gdy w 2023 roku odsetek ten sięgał nawet 80 proc. – pisze „SZ”.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com