Dron w pobliżu amerykańskiej bazy w Redzikowie. Onet: Wojsko zadzwoniło na 112
„Dron nie operował nad bazą, ale jego lot odbywał się z naruszeniem strefy, w której obowiązuje zakaz lotów bezzałogowych statków powietrznych” – przekazało MON. Resort uściślił w rozmowie z Onetem, że bezzałogowiec znajdował się około 500 metrów od bazy, a jego lot trwał pięć minut.
Do incydentu doszło 15 września. Jak opisywał Onet, nieopodal amerykańskiej bazy obrony przeciwrakietowej w Redzikowie wykryto nieuprawniony bezzałogowy statek powietrzny. Informację tę potwierdziło także Ministerstwo Obrony Narodowej. Resort w rozmowie z portalem wskazał, że służby wojskowe ustaliły miejsce, z którego działał operator drona i poinformowały odpowiednie służby.
Według ustaleń Onetu jednym z działań podjętych przez jednostkę miało być zgłoszenie incydentu pod numer alarmowy 112. Ministerstwo nie ujawniło jednak portalowi, czy i jakie środki neutralizacji podjęto wobec bezzałogowca, powołując się na względy bezpieczeństwa. Podkreśliło jednocześnie, że każdy przypadek nieuprawnionej aktywności bezzałogowca w rejonie chronionego obiektu wojskowego jest traktowany z należytą powagą.
MON: Dron był cywilny
Resort wrócił do sprawy w oficjalnym komunikacie prasowym, który opublikowano na kanałach MON we wtorek (22 września). Podkreślił w nim, że wykryty bezzałogowiec był cywilny i „nie stanowił żadnego zagrożenia dla obiektów bazy”. Wskazał także, że dron był cały czas obserwowany przez wojskowe systemy obrony powietrznej. „Dron nie operował nad bazą, ale jego lot odbywał się z naruszeniem strefy, w której obowiązuje zakaz lotów bezzałogowych statków powietrznych” – czytamy.
„Dron został wykryty, zidentyfikowano również miejsce, z którego operował operator drona. Zgodnie z obowiązującymi w Siłach Zbrojnych RP procedurami o zdarzeniu zostały poinformowane instytucje i służby, w tym policja. Obserwacja obiektu odbywała się pod pełną kontrolą, dron nie zbliżył się do obiektów newralgicznych bazy w Redzikowie” – przekazało ministerstwo.
Amerykańska baza w Redzikowie. Jeden z kluczowych obiektów wojskowych na terenie Polski
Baza w Redzikowie została oficjalnie otwarta w listopadzie 2024 roku. Jest ona częścią systemu obrony przeciwrakietowej NATO i pierwszą stałą instalacją sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych na terenie Polski.
– Cieszę się ogromnie, że oficjalnie otwieramy tę bazę, która będzie, tak i jak armia Stanów Zjednoczonych, broniła wolności i bezpieczeństwa świata. Niech będzie swoistym symbolem to, że 25 lat po naszym przystąpieniu do Sojuszu Północnoatlantyckiego ta twarda infrastruktura armii Stanów Zjednoczonych i NATO jest tutaj, na tej ziemi – mówił na uroczystości otwarcia bazy ówczesny prezydent Andrzej Duda.
Baza należy do Marynarki Wojennej USA i podlega dowództwu sił amerykańskich w Europie. Jak przypomina Onet, znajdujące się tam instalacje, są ochraniane przez amerykańskich żołnierzy, ale główną odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo wzięła na siebie strona polska. Do ochrony bazy wystawiono specjalną jednostkę – Batalion Ochrony Bazy w Redzikowie.
Źródło: gazeta.pl
