„Kuba jest w dużych tarapatach”. „Politico”: USA przygotowują fundamenty pod inwazję

Stany Zjednoczone od miesięcy przygotowywały siły oraz uzbrojenie potrzebne do ataku na Kubę. Wojsko czeka już tylko na zielone światło od Donalda Trumpa. Tak wynika z ujawnień „Politico”.

Na wody Karaibów wpłynął lotniskowiec USS Nimitz, a amerykańska prokuratura postawiła byłemu prezydentowi Kuby Raulowi Castro zarzuty spisku, który ma na celu zabójstwo obywateli USA, zniszczenia statku powietrznego oraz morderstwa. Zarzuty dotyczą zestrzelenia w 1996 roku dwóch cywilnych samolotów należących do kubańsko-amerykańskiej organizacji Brothers to the Rescue – w ataku zginęły cztery osoby, w tym trzech obywateli USA. Castro w chwili zestrzelenia był ministrem obrony Kuby. 

„Politico”: Pentagon od miesięcy rozmieszcza żołnierzy i uzbrojenie potrzebne do ataku na Kubę

Amerykańscy urzędnicy cytowani przez media poinformowali, że administracja planuje utrzymać grupę uderzeniową na Karaibach przez kilka dni przede wszystkim jako pokaz siły, bez planowania bezpośredniej operacji bojowej. Nie zmienia to jednak faktu, że – jak opisuje „Politico” – Pentagon od miesięcy opracowuje warianty działań wojskowych, które mogłyby zostać przedstawione prezydentowi. – Kuba jest „w dużych tarapatach” – powiedział sekretarz stanu Marco Rubio podczas posiedzenia gabinetu.Obecność marynarki wojennej USA na Karaibach jest największa poza Bliskim Wschodem. Nimitz i jego grupa uderzeniowa weszły na wody Karaibów po przeprowadzeniu ćwiczeń z brazylijską marynarką wojenną u wybrzeży Rio de Janeiro. Lotniskowiec był pierwotnie w trakcie ostatniego rejsu przed wycofaniem ze służby – miał dopłynąć do bazy w Norfolk w stanie Wirginia, gdzie miał zostać wycofany ze służby. Marynarka wojenna zdecydowała się jednak ją przedłużyć do 2027 roku.

„Politico” wskazuje, że długie rozmieszczenie floty zaczyna odbijać się na jej kondycji. Cytowany przez portal urzędnik Pentagonu, zastrzegający anonimowość, ostrzega, że przedłużające się misje powodują problemy z remontem i konserwacją okrętów po powrocie do bazy, a otwarte terminy służby uderzają w zdolność rekrutacyjną i retencję.Kuba – kolejny front?

Kuba byłaby kolejnym frontem konfliktu militarnego administracji Trumpa. W styczniu 2026 roku amerykańskie siły specjalne pojmały prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, wywożąc go do Nowego Jorku w celu postawienia mu zarzutów karnych. Ponadto Stany Zjednoczone prowadzą też wojnę z Iranem.

Trump powiedział, że spodziewa się przejąć Kubę „w jakiejś formie” i że może „zrobić z nią co chce”. Dodał jednak, że na razie działania USA są ukierunkowane na wywieranie presji ekonomicznej na wyspę. Sekretarz stanu Marco Rubio – polityk kubańskiego pochodzenia, od lat zdeklarowany krytyk reżimu w Hawanie – wykluczył w tym tygodniu możliwość osiągnięcia rozwiązania dyplomatycznego.

„Politico” podkreśla, że opcje wojskowe wahają się od pojmania przywódców w Hawanie – na wzór operacji przeciwko Maduro – po serię precyzyjnych uderzeń. Żaden z tych scenariuszy nie został przez administrację oficjalnie potwierdzony.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com